
Wydarzenia 10.08.2010
Pęknięte drzewo zagraża kierowcom
Uszkodzone podczas burzy drzewo w każdej chwili może zwalić się na drogę. Niestety, przepisy uniemożliwiają szybką likwidację niebezpieczeństwa.
Pęknięte drzewo na trasie ze Stargardu do Maszewa (okolice jeziora Grabowo) zagraża przejeżdżającym tamtędy kierowcom. Uszkodzony jesion padł ofiarą ostatniego załamania pogody. Szalejące nad miastem burze sieją spustoszenie szczególnie wśród okolicznej przyrody. Nawet niewielkie wyładowanie elektryczne potrafi wywołać pożar lub jak to miało miejsce
w tym przypadku – uszkodzić rosnące przy jezdni drzewo.
O sytuacji poinformowaliśmy Zachodniopomorski Zarząd Dróg Wojewódzkich, Rejon Dróg Wojewódzkich w Stargardzie Szczecińskim. - Wiemy o tym problemie. Będziemy starali się wyciąć drzewo, jednak wcześniej musimy otrzymać pozwolenie od stosownej Instytucji Ochrony Przyrody – tłumaczy pracownica ZZDW przy ul. Bydgoskiej. Na pytanie "kiedy nastąpi wycinka?", odpowiada: - Nie wiem. Niedawno zmieniły się przepisy regulujące takie postępowanie. Na miejsce pojedzie ekipa, by dokonać stosownych pomiarów, następnie papiery zostaną wysłane do Szczecina. Jeszcze nie robiliśmy tego w takim obiegu. Przypuszczam, że może to zająć od 1,5 do 2 miesięcy.
Mowa o Ustawie z dnia 21 maja 2010 roku, dotyczącej udostępniania informacji o środowisku i jego ochronie, udziale społeczeństwa oraz oceny oddziaływania na środowisko i innych, powiązanych ustaw. Zawarte w niej nowelizacje zmieniają obieg wydawania decyzji w sprawie wycinki drzew oraz krzewów z pasa drogowego jezdni. W nowej wersji włodarze miast (wójtowie, burmistrzowie i prezydenci) mają obowiązek uzgadniania zezwolenia na wycinkę z regionalnym dyrektorem ochrony środowiska.
- Jeżeli drzewo w sposób szczególny zagraża bezpieczeństwu, decyzję wydajemy od ręki. W takich przypadkach możemy to załatwić telefonicznie, w międzyczasie szykując dokumentację – wyjaśnia zastępca Regionalnego Dyrektora Ochrony Środowiska, pani Dorota Janicka i dodaje: - Po wydaniu przez nas pozwolenia, sprawa trafi do prezydenta miasta i to on będzie musiał zatwierdzić wykonanie wycięcia.
Miejmy nadzieję, że długa droga od wystąpienia o pozwolenie do wycięcia drzewa nie rozciągnie się zbytnio w czasie. Pęknięty jesion może w każdej chwili przewrócić się na drogę. Kierowców podróżujących trasą Stargard – Maszewo uprasza się o szczególną uwagę w tym miejscu, a urzędników – o ekspresową reakcję.
B.S.
Opinie czytelników




10-08-2010
Do puki nie dojdzie do tragedii to jest dobrze w zeszlym roku omal nie zginela dziewczyna przygniecina drzewem przeznaczonym do wyciecia i nikt z tego powodu nie zostal ukarany a odpowiedzialnym jest dyrektor i jego pracownicy.Jednak w Polsce sa swiete krowy uwazaja ze jak maja ubezpieczenie to im nikt nic nie zrobi biedny obywatel musi dochodzic swoich praw u ubezpieczyciela ktory i tak oszuka ewentualnie w sadzie ale to trwa.W panstwie prawa to przedsiebiorstwo odpowiada i placi odszkodowania a osoby odpowiedzialne traca wladze jasio