
Sport 24.08.2010
Wymarzony debiut trenera Bagieńskiego
W miniony weekend ruszyły rozgrywki piłkarskiej klasy A. Unia Stargard, która podejmowała w niedzielę Zorzę Tychowo, nie wywalczyła nawet punktu. Mimo prowadzenia 2:0, uległa 2:3. Przyjezdnych do sukcesu poprowadził ich nowy trener, Andrzej Bagieński.
Unia Stargard, która w sparingach prezentowała solidną formę, miała rozpocząć sezon od okazałego zwycięstwa. W stargardzkim zespole, mimo bojowego nastawienia, obawy także się pojawiły. Konfrontacje z Zorzą nigdy nie były dla Unitów szczęśliwe. W poprzednim sezonie gracze z Tychowa dwukrotnie inkasowali w meczach z Unią komplet punktów (w pierwszym meczu było 3:0 - walkower, w drugim Zorza wygrała 1:0). Jak się okazało, historia lubi się powtarzać...
Dwie skrajne połowy
Unia bardzo dobrze rozpoczęła niedzielny pojedynek. Szybko ruszyła do ataku, czego efektem były dwa trafienia. Najpierw, w 17. minucie pierwszego w nowym sezonie gola zdobył, po dograniu Radosława Pokomedy, Krzysztof Śmierzchalski. Kilka minut później wynik podwyższył Mariusz Zawadzki. Zorza, jakby przestraszona, była tłem dla piłkarzy zespołu gospodarzy. Jednak, mimo wyraźnie zarysowanej przewagi stargardzian, pokusiła się o jednego gola. Kilka minut przed zejściem do szatni kontaktową bramkę zdobył Dawid Mazurek.
Apetyty gości po tym trafieniu wzrosły zdecydowanie. W drugiej połowie, po wielu rozmowach podczas przerwy, goście z Tychowa zyskiwali przewagę. - Powiedziałem chłopakom, żeby postawili wszystko na jedną kartę. Żeby nie bali się strzelać i próbowali szukać drogi do bramki - przyznał po spotkaniu trener Zorzy, Andrzej Bagieński. Słowa powołanego kilkanaście dni temu szkoleniowca podziałały na zawodników jak płachta na byka. Zorza, mimo że przegrywała, zdołała się podnieść i zdobyć dwie bramki. Ich autorami byli: po raz kolejny Dawid Mazurek oraz Sławomir Smurzyński. Unia mogła jeszcze doprowadzić do remisu, ale w 74. minucie rzut karny przestrzelił Mariusz Zawadzki. Komplet punktów przypadł więc gościom z Tychowa.
Dodajmy przy tym, że w bramce przyjezdnych - ze względu na brak podstawowego golkipera - stanął w tym spotkaniu zawodnik z pola, Andrzej Nowak. - Nie pozostaje mi nic innego, jak tylko pogratulować Zorzy i jej trenerowi zwycięstwa - mówił po spotkaniu trener Unii, Franciszek Mikucki.
Znów bez wygranej
Szkoleniowiec z pewnością nie był zadowolony z początku nowego sezonu. Zresztą sytuacja - jak się okazuje - przypomina trochę tę z poprzednich lat. Unia nie wygrała na inaugurację od 2006 roku. Wtedy, w premierowym meczu w A-klasie, pokonała Orła Pęzino 1:0. Teraz, jeśli ekipa Franciszka Mikuckiego myśli o awansie, nie może gubić ważnych punktów. Przed nią mecze z Chlebowem i Dębicami i trzeba pomyśleć o rehabilitacji. Warto zrobić to chociażby z myślą o kibicach.
Unia Stargard - Zorza Tychowo 2:3 (2:1)
Bramki: Śmierzchalski (17.), Zawadzki (26.) - Mazurek (40., 54.), Smurzyński (59.)
Unia: Zmudziejewski - Ler, Nadachewicz, T. Pokomeda, M. Szarżanowicz - Masłowski, P. Szarżanowicz (60. Świderski), Tomkowicz, R. Pokomeda - Zawadzki, Śmierzchalski.
Pozostałe wyniki 1. kolejki:
Radovia Radowo - Vitkovia Witkowo 3:0vo
Olimpia Nowogard - Zenit Koszewo 6:2
WODR - Pomorzanin Krąpiel 5:3
Orzeł Grzędzice - Orzeł Pęzino 0:4
Rolpol Chlebowo - Dąb Dębice 0:0
(StS)
Opinie czytelników




24-08-2010
Pan Surma robił zdjęcia przed meczem, można je gdzieś zobaczyć ? Unita