
Kultura/Rozrywka 24.08.2010
Podzielili się uczuciem
Forum Młodych Prawa i Sprawiedliwości rozpoczęło społeczną akcję "Podziel się uczuciem" w Domu Małego Dziecka w Stargardzie Szczecińskim. Celem pomysłodawców było stworzenie maluchom rodzinnej atmosfery poprzez wspólną zabawę z nimi, tym samym sprawiając im radość i kształcąc uczucie bycia potrzebnym dla innych osób. Młodzi działacze partii odwiedzają maluchy dwa razy w tygodniu, tj. w środę oraz piątek. W dni słoneczne spędzają czas na placu zabaw bawiąc się w berka, chowanego. Gdy pogoda nie dopisuje, przesiadują z najmłodszymi w bawialni. Pani dyrektor mgr. Beata Ślęzak, osoba wykształcona, jest świadoma potrzeby bliskości i miłości, jakiej dzieci potrzebują. To właśnie teraz maluchy uczą się ról społecznych, jakie będą pełnić w dorosłym życiu, dlatego młodzi ludzie z PiS-u postanowili się nimi zająć, by nie czuli się samotni i nauczyli się podstawowych zasad funkcjonujących w życiu społecznym. Warto podkreślić, iż większość z nich ma wiele przykrych doświadczeń życiowych, przez co stały się czasami trudne do wspólnej współpracy, a zadaniem wolontariuszy jest znaleźć na to złoty środek. Lekarstwem na złe wspomnienia dzieciaków są zabawy oraz aktywne spędzanie czasu. Odwiedziny starszych koleżanek i kolegów wywołują u dzieci radość. Młodzież szybko zyskała miano "cioci" i "wujka", co świadczy
o potrzebie dzieci, by mieć kogoś bliskiego. Dlatego też w szybkim tempie otwierają się na nowych wolontariuszy, którzy odwiedzają Dom Małego Dziecka. Każda wizyta wolontariuszy obfituje w przytulanie, branie na ręce, wspólne zabawy, mówienie przyjemnych słów.
W piątek, 20 sierpnia młodzi działacze zorganizowali maluchom zawody sportowe. Konkurencje, jakim czoło musiały stawić dzieci, były różnorodne. Poczynając od zwykłego biegu z piłką aż po tor z przeszkodami. Podczas zawodów panowała iście sportowa atmosfera. Maluchy chętnie sprawdzały swoje umiejętności w konkurencjach. Duchowi zdrowej rywalizacji towarzyszył uśmiech na twarzy dzieci. Trud młodych sportowców został doceniony. Zostali uhonorowani dyplomami, a także otrzymały zasłużone nagrody ufundowane przez stargardzkiego architekta. Na zakończenie zawodów mali sportowcy zgłodnieli. Wolontariusze przewidując taką możliwość, poprosili działaczkę stargardzkiego PiS-u panią Irenę Staszyńską, sympatyzującą całym sercem z przedsięwzięciami młodych ludzi, o upieczenie pysznego ciasta. Dzieci z radością jadły "śmietankowca" z dużą ilością słodkich kremów i kolorowych galaretek. Poczuły w ten sposób odrobinę rodzinnej atmosfery i babcinej miłości. Wśród smakołyków były także piankowe żelki i lizaki. Po zakończonych zawodach dzieci były pełne radości, czego dowodem był ich bezcenny uśmiech na twarzyczkach. Młodzi działacze, odwiedzając dzieci, bawią się indywidualnie z każdym z osobna, co daje lepszą możliwość w nawiązaniu kontaktu z dziećmi, a także przekazaniu maluchom uczuć, których często ze strony rodziców nie otrzymały. Panie pracujące w Domu Dziecka robią wszystko co mogą, aby maluchy czuły się w placówce jak najlepiej. Jest to jednak trudne, gdyż ich praca polega nie tylko na aktywnym wypełnieniu czasu dzieci ale także na rehabilitacji oraz pielęgniarstwie. Praca w Domu Małego Dziecka nie jest lekka - podkreśla jedna z wolontariuszek. Sama miała łzy w oczach, opowiadając nam o sytuacji, gdy jeden z chłopców przytulając się w jej pierś, nazywał ją mamą. Osoby pracujące w Domu Dziecka, są wiec osobami w pełni zasługującymi na społeczne uznanie. Warto podkreślić fakt, iż wśród podopiecznych placówki są dzieci uzdolnione manualnie i plastycznie. Dwie dziewczynki urzekły wolontariuszki śpiewając im piosenki o mamie na placu zabaw, podczas wspólnej zabawy. Należy się zastanowić nad stworzeniem możliwości dalszego rozwoju dla wychowanków Małego Domu Dziecka. Te uzdolnione dzieci za kilkanaście lat wniosą bardzo wiele w rozwój naszej kultury. Stwórzmy im więc barwne perspektywy na przyszłość. Młodzi politycy mają nadzieję, że ich inicjatywa zachęci osoby mogące pomóc do aktywnego i systematycznego wspierania placówki poprzez wspólne odwiedziny ich. Każdą osobę chętną zapraszamy do współpracy i wręcz prosimy o pomoc w imieniu naszych dzieciaków. Cztery godziny w tygodniu przeznaczone na Dom Małego Dziecka to nie jest dużo, a dają wewnętrzną satysfakcję nie tylko dzieciaczkom, ale także wolontariuszom. Warto zwrócić również uwagę na aspekt materialny, który co prawda nie zastąpi uczuć, jednak warunki, w jakich przebywają maluchy, są istotne. Pobyt dziecka w placówce ze ścianami przyozdobionymi bohaterami bajek, wygodne łóżeczka, krzesełka, kolorowa pościel na pewno sprawią, że ich pobyt będzie przyjemniejszy..
Rafaela Kaczmarek
Opinie czytelników




24-08-2010
Piękna i szlachetna inicjatywa młodych działaczek PIS powinna znaleźc naśladowców w innych miastach. Nie ma nic piękniejszego jak nieśc pomoc innym potrzebującym,zwłaszcza małym dzieciom.