
Sport 26.08.2010
Wytrwali kierowcy, auta nie do zniszczenia
Ryk silników samochodowych, dym i kłęby kurzu, a przy tym popisy niczym w najlepszym filmie akcji. Tak wyglądały zawody auto-crash, które w ostatnią sobotę odbyły się w Strachocinie. Występy pozytywnie zakręconych kierowców oglądali, wraz z licznie przybyłą publicznością, reporterzy "Dziennika Stargardzkiego".
Auto-crash - zawody dobrze znane w stargardzkim środowisku - po raz pierwszy odbyły się w Strachocinie. Wielu zawodników wracało myślami do poprzedniego gospodarza - Marianowa, wielu nie kryło zadowolenia ze stworzenia nowego miejsca. Impreza, będąca urozmaiceniem dożynek w Strachocinie, odbyła się na polu tuż za boiskiem szkolnym.
W zawodach, w ramach których odbyło się 19 wyścigów, wystartowało 20 uczestników. Zwycięzcą został Marcin Woźnicki (Holowanie Radek), drugie miejsce zajął Paweł Dyczko (Draxter), a trzecie Mirosław Kaczmarkiewicz (Auto Lampy). Wszyscy w nagrodę odebrali puchary.
Impreza, którą odwiedziło kilka tysięcy osób, nie byłaby tak dobrze zorganizowana, gdyby nie pomoc sponsorów. Organizatorzy kierują w ich stronę serdeczne podziękowania. Liczą, że w przyszłym roku - podczas zawodów auto-crash - ich pomoc będzie tak samo mocno widoczna i odczuwalna.
(StS)
Opinie czytelników





































































27-08-2010
Fajne ,Fajne ;-))