
Gospodarka/Polityka 26.08.2010
Co z naszą ulicą?
Mieszkaniec ulicy Płatnerzy uważa, że stan jezdni zmusza go do łamania prawa.
Do naszej redakcji zgłosił się mieszkaniec ulicy Płatnerzy. Jako zapalony rowerzysta chciał zwrócić uwagę na stan jezdni przy tej ulicy.
- Jestem zmuszony łamać prawo. Jak stoją zaparkowane samochody, to jadące za mną auta nie mogą mnie wyprzedzić. Ja nie mogę wjechać na chodnik bo krawężniki są bardzo wysokie. Zjechać do krawędzi też się nie da, bo bym zahaczył pedałem. Często jadę z tego powodu chodnikiem, ale to jest niezgodne z prawem - opowiada nasz czytelnik.
Stan jezdni jest rzeczywiście opłakany. Największym problemem są wystające studzienki, wysokie krawężniki i nierówności. Środek jest wypiętrzony w stosunku do brzegów jezdni.
- Kierowcom puszczają często nerwy, ale ja im nic na to nie poradzę. Nie wiem dlaczego naprawia się wszystkie ulice,
a u nas nadal jest to samo. Kolejna kwestia to bezpieczeństwo. W razie pożaru z powodu zaparkowanych z boku aut straż będzie miała problem z podjechaniem pod budynek. O tej sprawie będę rozmawiał jeszcze ze strażą miejską. Ktoś musi zrobić z tym porządek - dodaje mieszkaniec naszego miasta.
G.W.
Opinie czytelników




27-08-2010
40 lat nie mozna zrobic porzdaku z ta ulica? gdzie sa urzednicuy miejscy? bareja