Kanały informacyjne - RSS
19.05.2012
Wyślij artykuł, powiadom nas o wydarzeniu.
Informacje

HALP 23.11.2010

Inczewski bohaterem tygodnia

Sebastian Inczewski, piłkarz na co dzień występujący w Błękitnych Stargard, był najjaśniejszą postacią 7. kolejki spotkań w Superlidze HALP Stargard. To kolejny, po Bartłomieju Zdunku zawodnik, dzięki któremu Team uratował ważne punkty.
W minionym tygodniu, w odstępie sześciu dni, rozegrano 16 spotkań na wszystkich szczeblach rozgrywkowych. Siedemnaste - Dzielnicy z Tadmarem - nie odbyło się ze względu na zdekompletowaną kadrę zespołu Karola Langnera.

Szczęśliwa passa Teamu

Piłkarski tydzień otworzyli zawodnicy Superligi. Odbyło się w sumie pięć spotkań, wszystkie trzymające w napięciu do ostatnich minut. Już pierwszy mecz rozgrzał publiczność do czerwoności. Tadmar, choć trzykrotnie wychodził w pojedynku z Teamem na prowadzenie, nie wytrzymał naporu rywali. Kolejne bramki Sebastiana Inczewskiego (zdobył wszystkie cztery) pozwoliły Teamowi na kolejne, uratowane w końcówce zwycięstwo. Wcześniej - przypomnijmy - zespół Ryszarda Grzelaka, dzięki bramkom Bartłomieja Zdunka, rzutem na taśmę zremisował z Tawerną Pelikan. Obecnie, z 13 punktami na koncie, drużyna zajmuje 4. pozycję.

Czerwień na wagę zwycięstwa

Wyżej, głównie z uwagi na nieodbyte jeszcze pauzy, są drużyny Avivy CU Zjednoczonych i BS System. Pierwsi, którzy w środę podejmowali przyjaciół z Domowego Przedszkola Kubusia Puchatka, sprawiali wrażenie niezwykle życzliwych i solidarnych. Prowadzili z rywalami już 3:0, by pozwolić sobie wbić trzy wyrównujące bramki. Dopiero czwarte trafienie jednego z piłkarzy dało Avivie cenne trzy punkty.
Losy spotkania BS System z Nauką Jazdy Rondo rozstrzygnęła czerwona kartka dla bramkarza tych ostatnich - Aleksandra Jarosza (zatrzymał piłkę ręką poza polem karnym). Po zejściu tego gracza,
w ciągu pięciu kolejnych minut, kiedy Rondo grało osłabione, BS wypunktował przeciwników. Zdobył wówczas cztery bramki, które nie mogły nie mieć wpływu na końcowy wynik meczu. Ostatecznie ekipa Tomasza Szczerbińskiego zwyciężyła aż 7:1.

Wygrała chęć... zdobycia punktów

Blisko zdobycia pierwszych punktów w sezonie byli gracze Piccolo And-Stal. Jednak, tak jak w meczu z NJ Rondo, nie potrafili wykorzystać dwubramkowego prowadzenia. Mimo że szybko zdobyli dwa gole, już do przerwy pozwolili rywalom na wyrównanie (w bramce stał brat Marcina Gregorka - Kamil). W drugiej połowie Tawerna, z która grali, trafiła do siatki jeszcze dwa razy, czym nie pozostawiła najmniejszych złudzeń, komu należy się pełen pakiet punktów.
Ciekawie było także w spotkaniu drużyn z dołu tabeli. Extreme, choć był faworytem spotkania z Chęcią Wygrania Dużego Pucharu, na boisku tego nie udowodnił. Mimo olbrzymich chęci, przegrał 1:2, dzięki czemu ChWDP zapisało na swoim koncie pierwsze w rozgrywkach punkty. W kolejnych dwóch meczach zmuszone będzie jednak grać bez Radosława Orpela, który w końcówce meczu z Extreme wyleciał z boiska.

Metabo w pułapce

W I lidze niewątpliwie największą sensacją była pierwsza porażka rozpędzonego w walce o awans Metabo. Zespół Daniela Krupy przegrał z innym kandydatem o 1. miejsce - Papirusem II 1:4. Wskutek takiego obrotu sprawy, sytuacja w czołówce przybrała niezwykle ciekawy wymiar. Obecnie szansę walki o fotel lidera mają cztery zespoły. I mimo że Metabo pozostało pierwsze, wcale nie jest przesądzone, że na tej pozycji zakończy pierwszą rundę.
W 6. kolejce okazję do zdobycia pierwszych punktów miała Starówka. Miała, ale niestety po raz kolejny przegrała raptem jedną bramką (3:4 z Lupus/X-Trade). Wygrały ekipy Amatorów i Media Star.

System na awans

Kibice, którzy w czwartkowy wieczór wybrali się na mecze II ligi, swoją uwagę kierowali głównie na jedno spotkanie. Pojedynek Sędziów z Systemem zapowiadał się jako najciekawsze wydarzenie 4. kolejki. I jak można było przypuszczać, emocji nie brakowało. Przez długi czas wynik oscylował wokół remisu. Dopiero w drugiej połowie System, w składzie którego niepodzielnie rządzili bracia Karasiakowie, rozstrzygnął wynik na swoją korzyść (5:1). Niespodzianką zakończyło się sobotnie spotkanie W Jedności Siła z All Stars,
w którym sensacyjnie triumfowali ci ostatni (5:4).

(Nie) grali do końca

W ostatniej z lig - lidze oldbojów - odbyły się trzy mecze. Policja, mimo że przez długi okres dotrzymywała kroku Stanpolowi, uległa aż 2:5 (po dwie bramki dla zwycięzców zdobyli Sebastian Pakuła i Wiesław Moraś). Aris Auto, choć potrafił ze stanu 0:2 doprowadzić do remisu, przegrał ostatecznie z Media/Optymistami 2:4. Natomiast Kręgielnia, choć przegrywała z Darelem 0:1, dzięki bramkom Macieja Chmielewskiego i Marka Andrusieczko, przechyliła szalę zwycięstwa na swoją korzyść. Wygrana pozwoliła jej zachować miano głównego pretendenta do zdobycia kolejnego z rzędu mistrzostwa.
(StS)

 

Inczewski bohaterem tygodnia
Opinie czytelników

Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany. Dodaj pierwszy komentarz! Redakcja