Kanały informacyjne - RSS
19.05.2012
Wyślij artykuł, powiadom nas o wydarzeniu.
Informacje

Gospodarka/Polityka 30.09.2011

TW „Robert” donosi…

Jacek Piechota, ubiegający się o mandat senatorski w naszym okręgu,  napisał w oświadczeniu lustracyjnym, że nie był współpracownikiem SB. Tymczasem we wtorek opublikowaliśmy dokumenty dotyczące współpracy TW "Robert" z tajnymi służbami PRL. Dzisiaj publikujemy donosy tego agenta z lat wcześniejszych. Także o TW "Ala", którą Piechota przygotowywał do objęcia funkcji komendantki Hufca.
We wtorek pisaliśmy, że TW "Robert" był bardzo aktywny w esbeckiej akcji pod kryptonimem "Rozłam". Jego działania przyczyniły się do represjonowania harcerzy z Hufca Szczecin Nad Odrą.
W archiwach IPN zachowały się także inne materiały świadczące o aktywności agenturalnej TW "Robert" w latach wcześniejszych. W notatce służbowej, sporządzonej przez kapitana Pawła Piecewicza z 24 października 1986 roku, czytamy: "W dniu dzisiejszym odbyłem spotkanie z TW ps. "Robert" , który przekazał mi następujące informacje..."

Zdyscyplinować
Zommera…

"W dniu 21.09.1986 o godzinie 10.00 był wyznaczony apel Hufca Szczecin Nad Odrą wraz z przeglądem drużyn, który odbyć się miał na terenie Szkoły Podstawowej nr 24 w Kluczu. Wszystkie drużyny na miejsce apelu i przeglądu udały się autobusami. Podobnie zrobił również Rafał Zommer, który jednakże wysiadł z kierowaną drużyną wcześniej i udał się na godz. 10.00 do pobliskiego kościoła i wziął z całą drużyną udział w mszy odprawianej w tej godzinie. Cały skład drużyny uczestniczył w mszy w pełnym umundurowaniu harcerskim. Jedynie tzw. "laski" poszczególnych zastępów pozostawione zostały w widocznym miejscu na zewnątrz kościoła. (…) Powyższy fakt został jednoznacznie odebrany jako demonstracja postaw przez kierownictwo Hufca i przedstawicielkę K-dy Chorągwi. Na bazie tego zdarzenia władze harcerskie podejmą działania dyscyplinujące wobec Rafała Zommera".
W tej samej notatce, w uwagach, kpt. Piecewicz dodaje: "Z uwagi na fakt, iż o prezentowaniu negatywnych postaw przez Rafała Zommera informowaliśmy władze chorągwiane i hufcowi znacznie wcześniej (…) istnieje szansa pozbawienia drużyny z jednoczesnym pozbawieniem uprawnień instruktorskich (Rafała Zommera - przyp. red.). W tym celu z naszej inspiracji K-t Hufca Jacek Piechota zorganizuje spotkanie z rodzinami harcerzy z drużyny kierowanej przez Rafała Zommera, na którym wyjaśni cały zaistniały problem z jednoczesnym podaniem do wiadomości, że członkowie rozwiązanej drużyny będą mogli brać czynny udział w działalności harcerskiej (…)".

...i pozbawić
uprawnień

Z notatki służbowej kpt. Piecewicza: "W dniu 17.10.1988 r. o godz. 20.00 odbyłem spotkanie z TW ps. "Robert", w trakcie którego uzyskałem poniższe informacje. W dniu 17.10.1988 r. w godzinach popołudniowych w Hufcu ZHP Szczecin n/Odrą odbyło się posiedzenie hufcowej Komisji Stopni Instruktorskich z udziałem Komendy Hufca oraz Komendy Chorągwi. W trakcie posiedzenia Komisja dokonała szczegółowego rozpatrzenia osiągnięć i prezentowanej postawy oraz zgodności działania ze statusem ZHP przez Rafała Zommera, który przez okres trzech lat miał otwartą próbę na pierwszy stopień instruktorski i którego opiekunem był przez cały czas aktualny Komendant Chorągwi Zachodnio-Pomorskiej ZHP Jacek Piechota, który uczestniczył również w posiedzeniu Komisji. W trakcie wspomnianego posiedzenia Komisji, po wysłuchaniu opinii opiekuna próby (…), podjęto decyzję o zamknięciu próby instruktorskiej wymienionemu ze skutkiem negatywnym. Jednocześnie podjęto uchwałę o wydaleniu wymienionego z szeregów ZHP za systematyczne łamanie przepisów ZHP".
- Piechota sam się narzucił jako mój opiekun próby instruktorskiej - mówi Rafał Zommer. - Ja nie mogłem sobie wybrać opiekuna, a on powiedział, że będzie gwarantem mojej próby. I potem tak to się zakończyło, że on wnioskował, aby zamknąć tę próbę z wynikiem negatywnym.

Był taki przyjacielski

Oficjalnie Piechota zawsze był miły w stosunku do samego Rafała Zommera i jego harcerzy. - Pamiętam, gdy go spotykaliśmy, zawsze wyciągał rękę do Rafała, był taki przyjacielski - mówi Roman Zańko. - Teraz, gdy o tym wszystkim się dowiaduję, to jest to dla mnie szok. Że SB organizowała przeciw nam takie akcje. My byliśmy przecież dzieciakami. A naszym jedynym grzechem było to, że w mundurach chcieliśmy chodzić do kościoła.
Z materiałów archiwalnych IPN wynika, że także inne osoby, które kierowały szczecińskim harcerstwem, współpracowały z SB. Aleksandra Kopeć, która po odejściu Jacka Piechoty ze stanowiska komendanta (był już posłem i pełnił wysokie funkcje w PZPR), w materiałach SB nosi pseudonim "Ala". W notatce kpt. Piecewicza czytamy: "Posiada zdolność dotarcia do interesujących nas osób, które prowadzą zdolność ze statutem ZHP".
Z sekretarki
na komendanta

Aleksandra Kopeć, nim została komendantem Hufca, pracowała jako sekretarka w Szkole Podstawowej nr 27. Z notatki służbowej chorążego SB K. Tomczaka: "W związku z tym, że przez ostatnie trzy lata była wyłączona z pracy instruktorskiej, trudno na razie wgryźć się jej w tok pracy Hufca. (…) Nie mniej jednak poprzedni komendant Jacek Piechota już od września przygotowywał ją na tę funkcję. Powoli wprowadzał ją w problemy aktualnie funkcjonujące w Hufcu, m.in. została zapoznana ze sprawą Rafała Zommera. Komendantka jest trochę rozgoryczona, że Jacek Piechota nie dokończył sprawy związanej z ograniczeniem wpływu w/w na prowadzone przez niego drużyny z wykluczeniem ze związku włącznie".
Tajnym współpracownikiem SB był również Grzegorz Janowski, zastępca komendanta w Hufcu ZHP Szczecin/Śródmieście. SB nadało mu pseudonim "Waldemar". Odegrał on rolę w rozpracowaniu operacyjnym o kryptonimie "Rozłam". Janowski współpracował z SB aż do końca, czyli upadku komunizmu w kraju. Już w wolnej Polsce pełnił funkcję komendanta aż do roku 2000. Podobnie jak Jacek Piechota, ciesząc się powszechnym szacunkiem.
Tomasz Duklanowski
 

TW „Robert” donosi…
Opinie czytelników

30-09-2011

artykuł pisany na zamówienie polityczne - propaganda rodem z III rzeszy heniek

30-09-2011

Piechota współpracownik SB, czy Balazs który odsiadywał w ciupie walcząc o Polskę ? Ciężki wybór Kasia

30-09-2011

Za chwilę będą wmawiać ,że są prześladowani, molestowani boją sie wyjść na ulice itp. Piechota harcerzyk TW robert niech idze do diabła na pewno wygra ARTUR BALAZS pinokio Preiss się nie liczy. PełO zrobiła z Polaków dziadami UE parobami na ich usługach teraz chcą z nas zrobić parobami we własnym kraju gdzie strategiczny majatek przechodzi w ręce ruskich albo szwabów. A ci co zarzadzają tymi dużymi firmami o wielkiej wartości to sam kwiat managerski a doświadczenie zerowe !!!!! olgierd

30-09-2011

taki jednoznaczny atak zmusza mnie do głosowania na tego pana jako przekora przeciwko temu dziwnemu zbiegowi napisania akurat teraz ka

30-09-2011

A kiedy pisac, jak nie teraz o piechocie, przeciez jest kampania wyborcza i ludzie musza znac prawde o kandydatach. a przez ostatnie 20 lat nikt nie opublikowal tych materialów. Dopiero teraz zrobil to Dziennik Stargardzki. Gratuluje dziennikarzom tej gazety odwagi! Tak trzymac. moherek

01-10-2011

Informacja o donosicielskiej karierze pana "Roberta" to tylko uzupełnienie i wyjaśnienie jego postawy życiowej. Był zawsze karierowiczem bez zasad od najmłodszych lat nie brał się za uczciwą pracę, nie liczył się z drugim człowiekiem, niszczył innych z fałszywym usmieszkiem i taki jes do dziś. Fchłopski

01-10-2011

Informacja o donosicielskiej karierze pana "Roberta" to tylko uzupełnienie i wyjaśnienie jego postawy życiowej. Był zawsze karierowiczem bez zasad od najmłodszych lat nie brał się za uczciwą pracę, nie liczył się z drugim człowiekiem, niszczył innych z fałszywym usmieszkiem i taki jes do dziś. Fchłopski Fchłopski

01-10-2011

Wreszcie dowiadujemy się faktów z życia TW. Ludzie teraz już wiecie, że to człowiek bez zasad, dla którego manipulacja młodszym i słabszym to droga do rozpoczęcia kariery politycznej. Nie głosujcie na niego. Taki człowiek nie może być posłem w Wolnej Polsce. Siostra

01-10-2011

A może coś o Radziszewskiej???Na kogo donosiła? olo

02-10-2011

TW Robert i TW Nieśmiały to koledzy z pracy donosicielskiej !!!! olgierd

02-10-2011

Piechota - trafiony zatopiony. To był strzeł w dziesiątke. Już nawet Kwaśnieski go nie popiera tylko Balazsa. dociekliwy

03-10-2011

duklanowski "urbanem" prawicy ziuta

03-10-2011

kto z SLD z obecnej elity nie donosił, to był wtedy bilet wstępu do kariery ale nowiny