Kanały informacyjne - RSS
19.05.2012
Wyślij artykuł, powiadom nas o wydarzeniu.
Informacje

Wydarzenia 02.10.2011

Piechota straszy "Dziennik Stargardzki"

Po naszej publikacji na temat tajnego współpracownika SB o pseudonimie "Robert", Jacek Piechota straszy nas, że jeśli go nie przeprosimy pozwie nas do sądu i będzie domagał się 50 tysięcy złotych.

Od pełnomocnika Piechoty, pani adwokat Grażyny Wódkiewicz otrzymaliśmy wezwanie pod rygorem skierowania sprawy na drogę postępowania sądowego w trybie wyborczym. Piechota wzywa nas do zamieszczenia sprostowania na łamach naszej gazety. Według  pełnomocnika postkomunisty "informacje dotyczące rzekomej współpracy pana Jacka Piechoty z tajnymi służbami PRL są nieprawdziwe". Dalej Piechota chce, aby redaktor naczelny "Dziennika" napisał w sprostowaniu: "przepraszam wyżej wymienionego za narażenie go na utratę dobrego imienia oraz zaufania niezbędnego do pełnienia funkcji publicznych".

Pomijam fakt, że sprostowania takie nie spełnia wymogów prawa prasowego. Nie ma w nim bowiem wskazanych konkretnych informacji z artykułu, które są nieprawdziwe. W uzasadnieniu wezwania jest jedynie ogólna informacja, że "twierdzenia autora oparte są na dokumentach o niepotwierdzonej autentyczności".

Artykuł powstał w oparciu o  raporty oficera SB, który  prowadził tajnego współpracownika o pseudonimie "Robert" . Dokumenty te są dostępne dla dziennikarzy w Instytucie Pamięci Narodowej w Szczecinie. Wbrew temu, co twierdzi pełnomocnik Piechoty, są one potwierdzone właśnie przez IPN. Na każdej kopii, którą dysponujemy w redakcji, jest pieczątka uwierzytelniające ich autentyczność.

W artykule pojawiły się także wypowiedzi harcerzy, których Jacek Piechota w latach osiemdziesiątych prześladował, między innymi za to, że chcieli w mundurach chodzić do Kościoła.

Pisaliśmy artykuł nie po to, żeby Jacka Piechotę przepraszać. I nie mamy takiego zamiaru. Ujawniliśmy fakty, które wyborcy powinni wiedzieć, nim zagłosują na tego "człowieka dialogu", jak o sobie mówi Piechota w tej kampanii wyborczej.

Uważamy, że wynajęcie prawnika przez Piechotę jest próbą zastraszenia nas. Jesteśmy niewielką lokalną gazetę, dla której kwota 50 tysięcy  równałoby się z ogromnymi problemami. Metody Jacka Piechoty w stosunku do ludzi, z którymi różni się poglądami, nie zmieniły się od chwili, kiedy jako komendant ZHP zastraszał Rafała Zommera.

Próba zastraszenie nas, nie powiedzie się Piechocie. Napisaliśmy prawdę, bo taki był nasz dziennikarski obowiązek. I tej prawdy jesteśmy gotowi bronić przed sądem.
Tomasz Duklanowski
 

Piechota straszy "Dziennik Stargardzki"
Opinie czytelników

02-10-2011

Będe za was trzymać kciuki przed sądem, nie dajcie sie Piechocie. Dobrze że ktoś wreszcie prawde o nim napisał. leszek

02-10-2011

Żadna normalna osoba na Piechotę nie zagłosuje. Polak nie-katolik

02-10-2011

ja nie wierzę, że ktoś jeszcze Tomkowi uwierzy... czytelnik

02-10-2011

widać,że Dziennik Stargardzki wychodzi z kilkuletniego marazmu.Od dawna nie kupowałem tej gazety bo było tylko ble,ble i opisy kilkustronicowe kościołów naszego województwa..Artykuł o Piechocie,poprzedni o pośle Preissie przypomniał o czasach świetności tej gazety.Tomasz Duklanowski jest właściwym człowiekiem na właściwym miejscu.Nie kurczy się ze strachu,pisze odważnie,nie patrzy na układy.To chce się czytać.Wierzę,że szybko będzie to najbardziej znikająca z kiosków gazeta naszego powiatu. tak trzymać.

02-10-2011

Słusznie napisane, że Piechota nie zmienił metod od czasów, kiedy był w PZPR. Chce zastrasza dalej, tylko, że w miedzy czasie zmienił sie sytuacje i już nie ma komuny. Nie ma SB do ktorej można na młodszych kolegow kablowac. To on sie powinien bac teraz . Wiele faktow jeszcze trzeba wyjaśnic. To przeciez harcerze zniszczyli kaplice stoczniowców w Katedrze Szczecińskiej. Czy też za tym stał "człowiek dialogu"? dociekliwy

02-10-2011

Czyżbyście hołdowali tezie, że należy zniszczyć człowieka kalumniami opartymi na dokumentach wątpliwej wiarygodności? Jeśli byłyby one prawdziwe, nie uważacie że prokuratorzy IPN dawno by się tym zajęli i skierowali sprawę do własciwego sądu? Trochę rzetelności panie Duklanowski. Widzę, że nienawiść przysłoniła Panu właściwe rozumowanie otaczającego świata. Meyrtorycznie nie dorasta Pan Piechocie do pięt, więc chwyta się Pan podwórkowych metod, aby go wyeliminować. Czy tak postępuje osoba na poziomie, do miana której Pan aspiruje? Mam nadzieję, że nie boi się Pan prawdy i ten komentarz zostanie opublikowany i raczy Pan na niego odpowiedzieć. Bo chyba sie Pan nie boi? ;-) Tyson

02-10-2011

Pukni sie w głowe Tyson. Rozumku nie ma tam za wiele. IPN nie może skierowac sprawy do sadu poki Piechota nie dostanie sie do parlamentu. Jest taka lluka w prawie, ktora ten komuch perfidnie wykorzystuje. I dlatego dobrze, że Dziennik Stargardzki to pokazuje. Od tego jest czwarta wladza. W gaciach to ma terez Piechota, zeby inne kwity sie na niego nie znalazly. dociekliwy

03-10-2011

dociekliwy, widzę u ciebie totalny brak logicznego rozumowania. IPN istnieje od 1999 roku, a Piechota do roku 2007 był w parlamencie. Gdyby były jakieś wątpliwości, to IPN wystąpiłby z wnioskiem do właściwego sądu. Dlaczego nie wystąpił pomimo 8-letniego okresu, w którym mógł to zrobić? Znasz odpowiedź? ;-) Tyson

03-10-2011

Duklanowski "urbanem" prawicy ziuta

03-10-2011

strachy na lachy!!! by się wstydził!!! PSY SZCZEKAJĄ, KARAWANA JEDZIE DALEJ". MACIE RACJĘ PISZCIE O TAKICH JAK PIECHOTA. TERAZ ROZUMIECIE DLACZEGO SLD DĄŻY DO LIKWIDACJI IPN!!!! JESZCZE WIELE TAKICH NIESPODZIANEK TAM W IPN/ SIĘ MIEŚCI. leo

03-10-2011

Znam J.Piechotę osobiście i wiem jedno: nikt tak jak on nie "gra" dla małych przedsiębiorców. Nie wiem czy donosił na druha, bo to musiało być jakieś 30 lat temu :-) i szczerze Wam powiem,że naszego (młodego) pokolenia takie rzeczy nie ruszają W.M.

03-10-2011

Panie Piechota tylko nieudacznicy atakują ! Wiemy że was komunistów spowiedź nie obejmuje, ale społeczeństwo już was prześwietliło i to na wylot . Nie wierzymy w żadne wasze słowa , w żadne. Dla nas po prostu nie istniejecie ! towarzysz

03-10-2011

Nie ma i nie będzie żadnego przebaczenia dla żadnego komunisty. Już nie będą drwić z nas katolików. Oni już się w piekle smażą ! Chcieli by z nas robić naiwniaków , ale nie tym razem.Nawet eutanazja im nie pomoże !!! czerwony

03-10-2011

A o przynależności Balazsa do PZPR nie łaska napisać? grubshy

04-10-2011

czerwony - czyli sędziemu Kryże przebaczyliście? :) grucha

04-10-2011

Dziękuje że jesteście i macie odwagę przeciwstawić się zastraszaniu. Dziennik Stargardzki jest OK. Pozdrawiam Adam z Dolic. Adam

04-10-2011

Panie Adamie z Dolic, mało Pan wie o tym, co tak naprawdę robi "Dziennik Stargardzki". Jeśli zachowanie Piechoty nazywa Pan zastraszeniem, to jak Pan nazwie kalumnie rzucane przez dziennikarzy na Piechotę? Wiarygodność rzekomych dokumentów jest tak nikła, że nawet IPN się nad nimi nie pochylił. ref

04-10-2011

A dlaczego nie sprawdzono czy aby Piechota nie odgrywał się na synalku lub wnuku byłego znanego w terenie funkcjonariusza UB niejakiego Zommera z Wilna trzęsącego okolicami Wałcza i Drawska w latach 50 wywalonego z UBecji w okresie czystek syjonistycznych. Dzidzia

10-10-2011

P. Dzidzia. To nie ten Zommer.