
Wydarzenia 07.10.2011
Pozwał Starostwo i wygrał
Emerytowany policjant pozwał do sądu Starostwo w Stargardzie za to, że naliczyło mu zawyżoną stawkę za wydanie karty pojazdu. Zapłacił 500 zł, zamiast 75. Sąd Okręgowy w Szczecinie przyznał mu rację i teraz Starostwo będzie musiało zwrócić nadpłacone pieniądze wraz z odsetkami.
Pan Marek Witkowski wniósł pozew przeciwko Starostwu Powiatowemu w Stargardzie Szczecińskim w listopadzie ubiegłego roku. Domagał się od lokalnych władz zwrotu 425 złotych, ponieważ za kartę pojazdu zapłacił 500 zł. Tymczasem, według Witkowskiego, kwota, jaką powinien uiścić, to 75 złotych.
Na jakiej podstawie Witkowski do tego doszedł? W marcu 2006 roku zostało wydane rozporządzenie Ministra Transportu i Budownictwa, w którym ustalono, że wysokość opłaty za wydanie karty pojazdu to 75 złotych. Tymczasem były stargardzki policjant za kartę pojazdu zapłacił - wedle wcześniejszych przepisów - 500 złotych.
Witkowski najpierw sprawę wniósł do Sądu Rejonowego w Stargardzie Szczecińskim, ale ten odrzucił pozew. Jednak poszkodowany odwołał się do Sądu Okręgowego w Szczecinie, który uznał jego roszczenia. Teraz Starostwo w Stargardzie będzie musiało wypłacić Witkowskiemu nadpłaconą kwotę wraz z urzędowymi odsetkami.
Ale na tym nie koniec. Uznanie przez sąd zasadności pozwu otwiera drogę przed dziesiątkami mieszkańców Stargardu, którzy również przepłacili za karty pojazdu. Szczególnie może to dotyczyć sprzedawców samochodów w Stargardzie. W ich przypadku roszczenia za nadpłaty z tytułu kart pojazdu mogą być bardzo wysokie. Polskie prawo nie przewiduje jednak precedensu, dlatego poszkodowani będą musieli składać indywidualne pozwy.
Do tematu wrócimy w następnym numerze "Dziennika".
(td)
Opinie czytelników




07-10-2011
Tak właśnie jest traktowany u nas w Polsce petent.Czy wreszcie dożyjemy,że pracownicy w URZĘDACH będą ponosili odpowiedzialność za błędne decyzje,błędne naliczania.GRATULACJE DLA PANA MARKA WITOWSKIEGO. Z pewnością posypią się indywidualne pozwy o zwrot nieprawnie pobranych przez nieuczciwych urzędników wraz z odsetkami pieniędzy na czym stracić powinien tylko nieuczciwy urząd.Jako społeczeństwo mamy nadzieje,że zostanie podane do publicznej wiadomości imiennie,kto zawinił i czy poniesie za to odpowiedzialność. brak odpowiedzialności