
Gospodarka/Polityka 20.10.2011
McDonald's niebawem w Stargardzie?
Stargard do dziś nie doczekał się żadnej restauracji tak znanych marek jak McDonald's, KFC czy Burger King. Wszystko wskazuje na to, że to się zmieni. - Stargardem interesujemy się już od dłuższego czasu, jest nawet znaleziona działka pod budowę. Aktualnie negocjujemy warunki umowy - mówi Dominik Szulowski, pracownik działu PR McDonald's Polska.
Plotki na temat otwarcia lokali znanych sieci fastfoodowych pojawiają się zawsze, kiedy tylko w mieście staje budowa mająca później przekształcić się w centrum handlowe. Tak było w przypadku Zodiaka, gdzie spekulowano o otwarciu McDonalda czy KFC. Jak wszyscy wiemy, żadna taka restauracja tam nie powstała. Podobnie sprawa ma się z będącym w budowie centrum na starówce. Jednak i w tym wypadku nie ma co liczyć na dobrze znane wszystkim logo. Jak wynika z informacji udzielonych przez firmę Modehpolmo, która zajmuje się budową wspomnianego centrum, jednym z tamtejszych lokali gastronomicznych będzie na pewno United Chicken. Jest to sieć znana mieszkańcom Stargardu - jeden z takich lokali działa bowiem na ul. Wyszyńskiego. Jednak czy stosunkowo nieznana firma kolejnym lokalem zaskarbi sobie zaufanie stargardzian? Czas pokaże.
Teraz my
Nasze miasto do tej pory nie doczekało się żadnego lokalu znanych sieci. Jako przykład niech posłuży firma McDonald's. W Polsce działa już 271 restauracji w ponad stu miastach. Co ze Stargardem? Okazuje się, że sprawy na dzień dzisiejszy rysują się optymistycznie. Według informacji biura prasowego koncernu McDonald's, negocjacje w sprawie otwarcia restauracji sieci trwają. - Stargardem interesujemy się już od dłuższego czasu, jest nawet znaleziona działka pod budowę. Aktualnie negocjujemy warunki umowy - mówi Dominik Szulowski, pracownik działu PR sieci. - Póki co mówienie o wszystkim nie jest wskazane. Mogę powiedzieć jednak, że rozmowy są zaawansowane. Na temat szczegółów mówić będzie można dopiero po zakończeniu negocjacji i uzyskania pozwolenia na budowę. Po podpisaniu umowy przystąpimy do opracowania szczegółów. Koszty nie są do końca znane, wszystko zależy od rodzaju restauracji. Średnio wydatki wynoszą około 5-6 milionów złotych.
Zapytany o powody tak późnej inwestycji w Stargardzie, odpowiada: - Strategia rozwoju firmy się zmienia. Teraz głównie koncentrujemy się na miastach średniej wielkości. Restauracje w małych miejscowościach powstawały głównie ze względu na bliskie położenie dużych dróg krajowych, co było na rękę zarówno dla mieszkańców, jak i dla kierowców. Dużą rolę odgrywają też sprawy związane z nieruchomościami, czasami ciągną się one latami. Mogę jeszcze dodać, że restauracja - zgodnie z najnowszymi standardami - będzie znacznie bardziej rozwinięta względem starszych lokali. Chodzi tu o rozmiar, komfort, obecność kawiarni McCafe i nowoczesny design lokalu.
Coś się dzieje
Jak widać, mieszkańcy Stargardu w końcu mają szansę doczekać się własnego przedstawiciela wielkiego koncernu. Nie jest to może wydarzenie, które w znaczący sposób wpłynie na szeroko pojęty prestiż miasta, na pewno jednak w niczym nie zaszkodzi. Co do powodzenia inwestycji nie ma raczej większych wątpliwości. Restauracje sieci McDonald's od zawsze cieszyły się ogromnym wzięciem. Wystarczy wspomnieć o dzieciach, które zawsze gotowe są na wyprawę po kolejny zestaw z zabawką włącznie. Jeśli restauracja powstanie blisko często uczęszczanej ulicy, na wizytę na pewno skuszą się kierowcy i przechodnie. Nie należy zapominać też o uczniach i studentach, którzy ze względu na elastyczne godziny pracy, bardzo często decydują się na pracę w lokalach koncernu. Zarząd sieci nie musi się więc martwić o zyski - o to zadbają mieszkańcy.
A.U.
Opinie czytelników




20-10-2011
Jest brana pod uwagę działka między Tesco a Lipnikiem ! To dobre miejsce ! zwiadowca