
Gospodarka/Polityka 24.10.2011
Ile zarabiają radni powiatowi?
W dzisiejszym numerze zaglądamy do portfeli radnych Rady Powiatu w Stargardzie Szczecińskim. I tu nie obyło się bez niespodzianek.
W zeszłotygodniowym wydaniu sprawdziliśmy zarobki członków Rady Miejskiej, dziś zajrzymy na konta reprezentantów powiatu. Okazuje się, iż jeden z najlepiej zarabiających przedstawicieli miasta - Sławomir Rutkowski, który w ubiegłym zestawieniu zdeklasował pozostałych radnych, posiada godnego konkurenta w Starostwie.
„Zdrowy” portfel
Największy dochód w 2010 roku wśród radnych powiatowych osiągnął Tomasz Szczerba, jako drugi w dotychczasowych zestawieniach, przekraczając barierę 200 000 zł brutto. Tak spektakularny wynik Tomasz Szczerba zawdzięcza posadzie zastępcy dyrektora NZOZ „Zachód” w Stargardzie Szczecińskim. Z tego tytułu w minionym roku inkasował około 15 500 zł brutto miesięcznie. Resztę sumy stanowiła dieta radnego oraz mniej dochodowe umowy poboczne. Na tym tle wrażenia nie robi zaciągnięty przez radnego kredyt w wysokości niemal 170 000 zł. Suma zobowiązania jest bowiem mniejsza niż jego roczne zarobki. Do banku, wprost ze 100-metrowego domu, dowozi go zeszłosezonowa Skoda Octavia.
Na szczycie obecnego rankingu dzielą i rządzą lekarze. Drugie miejsce z wynikiem około 189 000 zł brutto zajął Jan Kalinowski. Podobnie jak jego kolega po fachu, pan Jan utrzymuje się głównie z wypełniania przysięgi Hipokratesa (czy raczej przyrzeczenia lekarskiego). 55-letni chirurg prowadzi indywidualną specjalistyczną praktykę lekarską, która przynosi mu dochód, pozwalający na wybudowanie domu o powierzchni 192 m2 z miejscem na dwa samochody - marki Nissan i Citroen - oba z 2007 roku.
Czym chata bogata...
Zdecydowanie większa liczba osób, niż w zestawieniu radnych miejskich, w ubiegłym roku zarobiła ponad 10 000 zł brutto miesięcznie. Do takich należą m.in. Waldemar Gil, Tadeusz Szumski, Zdzisław Rygiel i Marek Stankiewicz. Co ciekawe, wysokie zarobki w 2010 roku zanotowali również reprezentanci niecodziennej wśród radnych profesji leśniczego. W czwartej kadencji Rady Powiatu znalazło się aż dwóch członków Służby Leśnej. Pierwszy z nich, z tytułu umowy o pracę, zarobił 76 500 zł brutto, drugi niemal 88 000 zł brutto.
Podczas tworzenia rankingu zarobków radnych powiatowych zajrzeliśmy do kieszeni m.in. prezesa Spójni Stargard Marka Kisio. Okazało się, że sprawowanie najwyższej funkcji w stargardzkim klubie koszykarskim jest od czterech lat... nieodpłatne. Tym samym pan Marek należy do niewielkiego grona prezesów w Polsce, sprawujących swój urząd pro bono. Filarami domowego budżetu Marka Kisio są natomiast funkcje sekretarza miasta oraz - w dalszej kolejności - członka Rady Powiatu.
Szczególnym punktem w oświadczeniach majątkowych przedstawicieli powiatu jest pole „nieruchomości”. Aż 16 na 23 radnych posiada własny dom. Rekordzistą pod tym względem jest Krzysztof Ciach, posiadacz 260-metrowej posesji, wartej - nie bagatela - 920 000 zł! Pod dachem polityka Sojuszu Lewicy Demokratycznej zmieściłyby się trzy lokale innej działaczki, Ewy Węgielnik.
Pomyłka czy zatajenie?
Dziwne wrażenie odnieść można, kalkulując zarobki radnego Tadeusza Sowy. Przedstawiciel Prawa i Sprawiedliwości w swoim oświadczeniu majątkowym wpisał dochód rzędu... 3 500 zł brutto rocznie. W opisie radnego na stronie internetowej stargardzkiego PiS można przeczytać, że jest on m.in. emerytowanym wojskowym i właścicielem działalności gospodarczej. W samym oświadczeniu nie ma jednak słowa o jakiejkolwiek działalności. Wyszczególniono tylko zarobki osiągane z tytułu emerytury (2011 zł brutto) oraz wypełniania mandatu radnego powiatowego (1517 zł brutto).
Tadeusz Sowa, zapytany o wysokość zarobków, odesłał nas do biura Rady Powiatu. Nie chciał zdradzić, czy podana kwota przedstawia dochody roczne czy miesięczne. O sprawę zapytaliśmy Agnieszkę Zielińską-Ząbek, dyrektor Biura Obsługi Zarządu i Rady Powiatu. - Nie jestem w stanie stwierdzić w chwili obecnej, jakie są dokładne zarobki Tadeusza Sowy. Musiałabym porównać oświadczenie majątkowe z formularzem PIT. W oświadczeniu natomiast muszą być wpisywane dochody roczne, a nie miesięczne...
Jeśli okaże się, iż dokumentacja podatkowa radnego różni się od złożonego oświadczenia majątkowego, sprawę zbada Urząd Skarbowy.
W następnym, piątkowym wydaniu „Dziennika Stargardzkiego” prześwietlimy zarobki przedstawicieli spółek miejskich.
Bartosz Stós
Opinie czytelników




24-10-2011
znowu luki w naszym nieszczęsnym prawie!Powinno być wolno pełnić TYLKO jedną funkcję, a nie preacować na 5 etatach i zarabiać 200tys rocznie!MASAKRA!Ale kto ma zrobić te zmiany w przepisach, skoro Ci którzy rządzą czerpią z tego najwięcej profitów... czytelniczka