
Wydarzenia 24.10.2011
Psychopata z Lubowa na wolności
We wtorkowym wydaniu „Dziennika” pisaliśmy o psychopacie z Lubowa pod Stargardem, który zastrasza wieś. Mieszkańcy twierdza, że się boją. Mężczyzna trzyma ponoć siekierę pod poduszką. Po interwencji policji, został zamknięty na oddziale psychiatrycznym, skąd uciekł i wrócił do Lubowa.
Zastraszanie, znęcanie, grożenie - to wszystko zdaje się być specjalnością mieszkańca Lubowa, o którym pisaliśmy w ostatnim wydaniu „Dziennika”. Mężczyzna stara się jak może, żeby wciąż pozostać na wolności, przy czym rujnuje spokój i stabilność emocjonalną mieszkańców małej wioski położonej za Stargardem.
Pierwszy raz rodzina chorego zawiadomiła policję o jego wybrykach na początku października tego roku. Po zgłoszeniu odbyła się niezwłoczna interwencja dzielnicowego, wezwano również pogotowie ratunkowe, które za zgodą samego zainteresowanego przewiozło go do Samodzielnego Publicznego Specjalistycznego Zakładu Opieki Zdrowotnej w Zdrojach przy ul. Mącznej. Dzień po przeprowadzeniu interwencji policji, rodzina chorego złożyła zawiadomienie o ucieczce mężczyzny ze szpitala. Jeszcze tego samego dnia dzielnicowy przyjął zawiadomienie w sprawie gróźb karalnych oraz znęcania się nad rodziną przez chorego. Dzielnicowy przeprowadził również wywiad środowiskowy wśród pokrzywdzonych mieszkańców wsi. 12 października wszystkie materiały dotyczące poczynań schizofrenika zostały przesłane do Prokuratury Rejonowej w Stargardzie Szczecińskim celem dalszego postępowania.
- W razie dalszych niepożądanych działań chorego zostanie złożony kolejny wniosek do prokuratury. Na szczęście ostatnio mężczyzna trochę się uspokoił, ale nie wiadomo, co będzie dalej, dlatego dzielnicowy będzie przeprowadzał systematyczne kontrole w tamtym rejonie - mówi rzecznik policji, Krzysztof Orzechowski. P.K.
Opinie czytelników




24-10-2011
Przypomina mi sie film Lincz oby do tego nie musialo dojsc!!!! ewa