
Wydarzenia 14.11.2011
SLD – przystawka Pajora
Trzeba być niezwykle przewidującym i skutecznym politykiem, aby – korzystając z dostępnych instrumentów – krok po kroku osłabiać największą potęgę polityczną w mieście, jaką jeszcze kilka lat temu była stargardzka lewica. Udało się to prezydentowi Sławomirowi Pajorowi, który stworzył wokół siebie quasi – polityczny dwór, oparty na ludziach będących w przeszłości członkami różnych partii politycznych, w tym w dużej mierze na znanych działaczach Sojuszu Lewicy Demokratycznej.
O tym w jaki sposób prezydentowi Pajorowi udało się przeciągnąć na swoją stronę ludzi z SLD – piszemy w najnowszym wydaniu Dziennika
Tomasz Duklanowski
Opinie czytelników




15-11-2011
Ja bardzo przepraszam, ale fundament buduje się na zdrowym podłożu , a nie na ludziach pochodzących z lewicowych korzeni ! To jest absurt , co się dzieje w Stargardzie, ale nie tylko. Komuniści śmieją się ze społeczeństwa tzw. katolickiego, bo robią wszystkich w bambuka ! Komuna robi z siebie kameleona i dzięki temu, tacy przestępcy jak Kiszczak , Jaruzelski, Piotrowski cieszą się wolnością i mało tego, panoszą się na wszystkie strony ! To świadczy o kondycji Polskiego Społeczeństwa szczególnie Stargardzkiego ! A proszę napisać o przeszłości o rodzicach, dziadkach Pana Pajora (kim byli co robili?), może wtedy zrozumiemy zachowanie i postępowanie Pana Pajora ! Ale tu w Polsce prawda jest wątpliwa , dopiero jak sięgniemy do tajnych akt w Moskwie, to nie jednemu by szczęka opadła ! Jakie to mamy społeczeństwo ? obywatel