
Gospodarka/Polityka 15.11.2011
Szkolne sklepiki pod lupą "Dziennika"
"Dziennik" sprawdził, co sprzedawane jest w stargardzkich sklepikach szkolnych. Potwierdziły się nasze obawy: w szkołach podstawowych i gimnazjach dzieci zdecydowanie wybierają to, co nie zdrowe, czyli słodycze i chipsy. Brakuje jogurtów, owoców i mleka. - Stąd też narastający problem z nadwagą i otyłością - ostrzega dietetyk, mgr Magdalena Woźniak.
W każdej szkole funkcjonuje sklepik szkolny. Sklepiki oferują bardzo różnorodny asortyment, jednak przeważają w nim słodycze. W Szkole Podstawowej nr 1 uczniowie dokonują w miarę racjonalnych zakupów, choć oczywiście wśród produktów znajdują się słodycze. Jako przekąskę wybierają pączki, drożdżówki i paluchy - gdy ich zabraknie, sięgają po rogale.
Chętnie kupują także gotowe kanapki z warzywami. Chipsy nie schodzą aż w tak dużych ilościach, bardziej popularne są chrupki kukurydziane. Cukierki można kupić na sztuki, już za 5-10 gr. Dzieci kupują zatem pojedyncze sztuki łakoci. Na czasie są również lizaki.
- Dzieci chętnie kupują napoje niegazowane: wody smakowe niegazowane, najtańsze soczki, herbaty smakowe, wodę mineralną niegazowaną. Dużą rolę odgrywa cena. Większość rzeczy kosztuje do 2 zł. Niewątpliwie nawyki żywieniowe dzieci wynoszą z domu, ale nie jest w tej kwestii aż tak źle - podsumowała sprzedawczyni z SP 1.
Unia rozdaje bułki
W Szkole Podstawowej nr 3 sklepik także funkcjonuje bardzo prężnie. Uczniowie najchętniej sięgają po zapiekanki, rogale nadziewane czekoladą, ekologiczne "Bake Rollsy", kukurydziane chrupki i żelki, które są sprzedawane na sztuki, co sprawia, że nie konsumują ich w dużych ilościach. W kwestii napojów preferują: Tymbark, Kubusia, Frugo oraz wodę niegazowaną. - Najbardziej lubię kupować napoje, gumy i cukierki, bo one są dobre - zdradził swoje preferencje Dawid, uczeń SP 3.
Na pytanie, dlaczego w sklepiku nie ma owoców, sprzedawczyni Anna Nowacka odpowiedziała: - Mleko oraz owoce i warzywa, takie jak jabłko, gruszka, banan, marchew, rzodkiewka, papryka, są codzienne rozdawane dzieciom w szkole. Ponadto na zajęciach "Promyk" dzieci otrzymują bułki zakupione z funduszy unijnych. W związku z tym nie kupią w sklepiku tego, co otrzymały już w szkole.
W gimnazjum królują słodycze, w liceum zdrowa żywność
W kwestii motywacji zakupów najmłodszych, pani Anna podsumowała to następująco: - Dzieci kupują to, co ładne i kolorowe. Jednak muszę dodać, że sanepid po przeprowadzonych w sklepiku badaniach nie stwierdził w nim produktów pochodzenia chińskiego, co jest potwierdzone w protokole.
W sklepiku w Gimnazjum nr 2 prym wiodą słodycze, gdyż to towar najchętniej wybierany przez uczniów. Sięgają oni najczęściej po drożdżówki, chipsy, batony, lizaki, gumy, cukierki i słodkie napoje. Zastępują im one śniadanie. Wśród dzieci występują zdecydowanie niezdrowe nawyki żywieniowe.
W I LO kwestia żywienia wygląda już zdecydowanie lepiej. - Licealiści najchętniej sięgają po gotowe kanapki z ziarnistej bułki i z dodatkiem warzyw, sałatki, jogurty, serki wiejskie, jabłka. Oczywiście sięgają też po słodycze, ale w niewielkich ilościach. Piją gorącą czekoladę, herbaty owocowe i z cytryną, soki jednodniowe, wodę mineralną i źródlaną - podsumowała sprzedawczyni ze sklepiku w I LO.
Klient nasz pan
W szkolnych sklepikach przeważają zdecydowanie słodycze i różnego rodzaju przekąski, jednak jest to wyjście naprzeciw oczekiwaniom uczniów. Widać jednak, że dzieci i młodzież wykazują coraz większą świadomość prawidłowego żywienia. Kto dba o swoje zdrowie i zbilansowaną dietę, ten nigdy nie zastąpi pełnowartościowego śniadania chipsami i cukierkami zakupionymi na przerwie w szkolnym sklepiku.
Opinie czytelników




15-11-2011
i znowu propaganda. zróbcie w sklepikach jogurty i warzywa a wszystko pojdzie w miasto. wokół każdej szkoły jest sklep spożywczy jak nie dwa i więcej. jeżeli dzieciaki czegoś nie mogą kupić w szklnym sklepiku to pójdą tego szukać w miasto. a gdzie bezpieczeństwo? rodzic