
Sport 25.11.2011
Dwa lata czekania na zwycięstwo
Stało się to, na co czekali kibice i sami zawodnicy drużyny Gryf British School. Zespół po raz pierwszy od swojego debiutu w listopadzie 2009 roku wygrał spotkanie w Halowej Amatorskiej Lidze Piłkarskiej. Szczęście - jak wyliczyliśmy - dopisało im dopiero za... 41. podejściem.
W dwóch poprzednich sezonach, z racji stopniowego przywracania do życia rozgrywek II ligi, Gryf BS grał na zapleczu ekstraklasy. Ani w sezonie 2009/10, ani rok później nie zapisał na swym koncie żadnych punktów. Zła passa trwała do 4. kolejki obecnych rozgrywek II ligi.
Szampany wystrzeliły
W niedzielę Gryf grał z drużyną OSiR Team. Miało być łatwe i przyjemne zwycięstwo tych ostatnich, wymienianych w gronie faworytów do awansu. Już pierwsze 15 minut pokazało jednak, że rosnąca forma Gryfa nie jest dziełem przypadku. Ostatecznie ekipa Bartosza Stósa i Daniela Halejcio wygrała 5:3. Obaj zawodnicy żartowali po meczu, że szampany, które chłodziły się od dawna, już czas otworzyć. - Nareszcie! - odetchnęli z ulgą.
W podobnej sytuacji co Gryf znajduje się obecnie MPGK. Drużyna ta to debiutant w lidze oldbojów. Pierwsze mecze, niemal wszystkie zakończone dwucyfrowymi porażkami, nie napawają optymizmem. - Gramy, nie łamiemy się - pocieszają się zawodnicy z firmy Sebastiana Szwajlika. W niedzielę drużyna uległa Kręgielni Rondo 2:16.
Plucie w brodę Jugosquadu
Ciekawe spotkania, oprócz wspomnianego Gryfa z OSiR Team, zobaczyli kibice innych drużyn I i zwłaszcza II ligi. Na najniższym szczeblu Backer OBR szczęśliwie (5:4) wygrał z Cargotekiem, a inny potentat na stargardzkim rynku przemysłowym - Bridgestone - zremisował 6:6 z Korsarzami. W meczu Studia Reklamy Power z Twoją Starą (9:4) strzelecki show zaprezentowali bracia Czyżakowie, autorzy łącznie pięciu trafień.
Do miana hitu kolejki mógłby kandydować pojedynek Papirusu II z Jugosquadem. Beniaminek prowadził w tym meczu już 6:1, ale zupełnie zapomniał o grze w obronie. Kiedy na tablicy widniał już remis, piłkarze obu drużyn rywalizowali o każdy centymetr boiska. Ostatecznie Papirus II, który ma w swych szeregach niezastąpionych Bartłomieja Ciarkowskiego i Pawła Rybickiego (drugi i siódmy zawodnik na liście strzelców), wygrał 11:9. Na niewiele więc zdała się zadziwiająca skuteczność bramkostrzelnego duetu Jugosquadu - Tomasza Knula i Marcina Pustelnika.
W innych meczach Lupus Orzeł Grzędzice, choć prowadził z 2 Face Tatoo, przegrał 1:2, a Amatorzy i gracze W Jedności Siła nokautowali wręcz swoich rywali.
Pustelnik za trzy punkty
W Superlidze szczęście znów opuściło piłkarzy Media Star. Mimo iż beniaminek prowadził z Ronem już 3:1, uległ ostatecznie 4:5. Inny były pierwszoligowiec - zespół Metabo - pokonał 3 Style (wcześniej pod nazwą Domowe Przedszkole Kubusia Puchatka) także w stosunku 5:4. W meczach, które zapowiadały się najciekawiej, Centrum Inwestycyjno-Oddłużeniowe wygrało z Avivą 5:2, a Klinkier Grzelak pokonał 3:2 Kręgielnię. Trafienie na wagę trzech punktów uzyskał w ostatnim z tych spotkań Tomasz Pustelnik.
StS
Opinie czytelników



