Kanały informacyjne - RSS
22.05.2012
Wyślij artykuł, powiadom nas o wydarzeniu.
Informacje

Gospodarka/Polityka 25.11.2011

Prezes prześladuje pracowników?

Pracownicy stargardzkiej Spółdzielni Mieszkaniowej coraz częściej pozywają swego pracodawcę za wybitne naruszenie ich praw. Jednemu z nich sąd przyznał 25 tysięcy złotych zadośćuczynienia, które wypłacić ma spółdzielnia. Obecnie toczą się również inne postępowania. Słowo "mobbing" pojawia się w protokole Państwowej Inspekcji Pracy.

Jak wynika z raportu Okręgowego Inspektora Pracy, który przyjął zgłoszenie od przewodniczącego Zarządu Regionu NSZZ "Solidarność" Pomorza Zachodniego, w stargardzkiej spółdzielni może dochodzić do nękania i zastraszania pracowników. Ekspert przyznał, że niektóre zachowania pracodawcy mogły nosić znamiona mobbingu. Raport opierał się na zgłoszeniach osób, które miały być pokrzywdzone przez zarząd, oraz anonimowej ankiecie przeprowadzonej w miejscu pracy.
W sprawozdaniu opisano m.in. przypadek byłej księgowej, która na początku tego roku została zwolniona ze swego stanowiska po 26 latach pracy. Czynności związane z wypowiedzeniem umowy zostały zakwestionowane przez inspektora pracy. Problemy byłej pracownicy zaczęły się w momencie, gdy otrzymała ona polecenie od pracodawcy, którego z racji nieposiadania stosownych uprawnień nie mogła wykonać.

Za odmowę została ukarana naganą i pozbawieniem 3-miesięcznej premii, co było niezgodne z obowiązującym wtedy regulaminem pracy. Przepisy wewnątrzzakładowe przewidywały bowiem potrącenie premii pracownikowi tylko za miesiąc, w którym doszło do opisanej sytuacji. Kontrolą zostali objęci również inni pracownicy spółdzielni. W ich przypadku także stwierdzono łamanie przepisów przez pracodawcę.

Zwolnienie inspektora

Sytuację byłej księgowej dodatkowo skomplikował fakt wytypowania jej osoby do pełnienia obowiązków społecznego inspektora pracy. Wyboru tego dokonali pracownicy spółdzielni. Jak się okazało, wspomnianą funkcję pełniła tylko przez kilka dni. Zarząd, dowiedziawszy się o wyborze pracowników, doprowadził do drugiego zebrania, na którym odwołano księgową ze stanowiska inspektora pracy. W efekcie ci sami ludzie głosowali najpierw za, a następnie przeciw tej samej kandydaturze.
Co ważne, z ustawy o społecznej inspekcji pracy jasno wynika, że wybór zakładowego inspektora nie może być dyktowany stanowiskiem pracodawcy czy innej zewnętrznej organizacji, a decyzja leży tylko i wyłącznie w gestii samych pracowników. Dodatkowo, osoba sprawująca funkcję społecznego inspektora pracy nie może zostać zwolniona w trakcie wypełniania mandatu oraz przez rok po jego wygaśnięciu. Zachowanie władz spółdzielni zostało zakwestionowane przez związki zawodowe, a następnie przez Okręgowego Inspektora Pracy. W sądzie toczą się również postępowania dotyczące bezprawnego zwolnienia oraz niesłusznego nałożenia kary finansowej na pracownicę spółdzielni. Wyrok w tych sprawach ma zapaść lada dzień.

Spółdzielcy zapłacą
za zachowanie zarządu

Znane jest natomiast orzeczenie sądu odnośnie innego byłego pracownika spółdzielni, który w trakcie pełnienia swoich obowiązków ubiegał się o przyznanie renty z tytułu pogarszającego się stanu zdrowia. Zdaniem pracodawcy, kierownik jednego z działów uchylał się od swoich obowiązków, za co otrzymał wypowiedzenie. Wkrótce Zakład Ubezpieczeń Społecznych przyznał mu rentę z tytułu trwałej i całkowitej niezdolności do pracy. Były pracownik wniósł sprawę do sądu. Zgodnie z wyrokiem, na spółdzielnię nałożono karę łączną w wysokości około 25 tysięcy złotych. Do tego dochodzą koszty postępowania i apelacji. Poszkodowany nosi się z zamiarem ponownego pozwania byłego pracodawcy. Spółdzielnia do tej pory nie wypłaciła mu orzeczonych należności.
Zgodnie z informacjami zebranymi przez dziennikarzy, krzywdzące praktyki w spółdzielni sięgają korzeniami ubiegłego roku. Zdaniem byłego przewodniczącego rady nadzorczej Spółdzielni Mieszkaniowej, ofiarą prześladowań ze strony obecnej prezes padła jego wnuczka, która została zatrudniona rok temu w miejsce emerytowanej pracownicy. Z jego słów wynika, że młoda kobieta była bardzo źle traktowana przez Anetę Kremer-Seredyńską oraz Stanisława Kopczyńskiego. W efekcie tych czynności jej stan zdrowia psychicznego uległ takiemu pogorszeniu, iż musiała skorzystać ze specjalistycznej opieki.

Sprawa zatacza szersze kręgi

To nie koniec złego traktowania pracowników przez obecny zarząd. Z nieoficjalnych informacji wynika, iż na wokandę może trafić kolejny zarzut mobbingu, co jest dowodem na to, że temat niestosownych praktyk w spółdzielni wciąż jest otwarty. Wszyscy rozmówcy zwracają uwagę na napiętą atmosferę panującą w zakładzie oraz szykanowania większości pracowników, w tym członków związków zawodowych. Taką opinię potwierdza również Okręgowy Inspektor Pracy oraz szczeciński Związek Zawodowy "Solidarność", który we wcześniej wspomnianym raporcie uwzględnił anonimowe badanie ankietowe, przeprowadzone wśród pracowników spółdzielni na początku bieżącego roku.
Więcej przypadków oraz szczegółowe informacje dotyczące spraw wniesionych przeciwko zarządowi spółdzielni w kolejnym wydaniu "Dziennika Stargardzkiego".

Prezes prześladuje pracowników?
Opinie czytelników

25-11-2011

Ten zarzad przesladuje wszystkich

25-11-2011

Niech redakcja sprawdzi, bo ma takie możliwości za co pani prezes (specjalnie piszę z małaj litery) została zwolniona z poprzedniej pracy z Gminy Warnice. Podobno ( nie wiem, czy sprawa sądowa się już zakończyła) miało to powiązanie z mobbingiem. Druga rzecz - pani prezes by chronić swój stołek zatańczy tak jak zagra jej rada nadzorcza nie zastanawiając się przy tym czy wszystko odbywa się zgodnie z prawem, czy nie. A w radzie kto teraz siedzi - sami wyedukowani managerowie z Zachodu, czyli były milicjant, pani ze skupu butelek i inne rodzynki. Ci co mają pojęcie o tym co robią, siedzą cicho. Nie wszyscy którzy odeszli wnoszą sprawy. Większa część z nich po prostu zmieniła pracę lub odeszła na wcześniejszą emeryturę, bo nie była w stanie tego wytrzymać. Z aktualnie pracującymi da się porozmawiać tylko anonimowo, bo jeśli komuś brakuje 4-5 lat do emerytury, albo jest to jego pierwsza praca, to nie będzie ryzykowal jej utraty. Siedzi cicho i robi co każą, klnąc pod nosem. (Temat na odrębną dyskusję - również do rozpatrzenia przez redakcję - np. aktualna sprawa z ENEĄ, bzdurne rozliczenia finansowe podawane na stronie internetowej, zrywane umowy z firmami, zatrudnianie znajomych i koleżanek, podwyżki, podwyzki i jeszcze raz podwyżki - a obiecywali, że będzie tak tanio)

25-11-2011

Która firma następna? MZK? H.

25-11-2011

Ta kobieta zawze idzie ,,po trupach do celu". jest bezwzględna

25-11-2011

H. a co w MZK podobnie z dyrektorkiem to na taczkę z nim !!! nie patrzcie na związki zawodowe oni nie ruszą palcem bierzcie działania w swoje ręce !!!!! grześ

25-11-2011

Niech ktos zrobi taka ankiete w MZK!! Tam dopiero jest twarda reka. A Z.Zawodowe sa tam zmiażdżone!!

27-11-2011

A może prokuratura sprawdzi w jaki sposób zostały rozwiązane wszystkie umowy z firmami świadczącymi usługi konserwacyjne na rzecz Spółdzielni Mieszkaniowej.Dziwnym trafem utrzymały się tylko dwie firmy zajmujące się konserwacją domofonów, dlaczego------- ponieważ jednym z szefów tych firm jest czlonek rodziny pani Kiecz----ej. Zastanawia również fakt poco zostały prowadzone renegocjacje płacowe z firmami obsługującymi Spółdzielnię. Afakty są takie że firmy przystały na zmniejszenie kosztów wynagrodzenia ze wzgledu na ciężką żekomo sytuację Spółdzielni,a w rzeczywistości po podpisaniu aneksów na mniejsze kwoty dostali wypowiedzenia bez podania przyczyny.Jeszcze dziwniejszym trafem odbyl się przetarg na prowadzenie konserwacji budynków.Przetarg został przeprowadzony tylko na roboty hydrauliczne a firma która go wygrala [ DATERM tofirma która przyjechala z Zielonej Góry i zakłada ciepłą wodę ]przejela resztę konserwacji bez ogłoszenia przetargu oraz bez powiadomienia firm dotychczas obsługujacych o zamiarze takowego. A podobno miało być taniej i szybciej , jak jest teraz lepiej nie komentować na głópią wymianę zarowki czeka się tygodniami a o innych pracach lepiej nie wspominać .............a i gdzie te kary dla firmy za niewykonanie zleceń w terminie cha cha. komentaż zostawie czytelnikom lokator

28-11-2011

WSPÓLNOTY TWORZYĆ LUDZIE !!!!!! kołchoznik

26-11-2011

A może jest to sposób by takimi wrednymi metodami maksymalnie wykorzystać swoje 5 minut? Ale dlaczego kosztem innych? Jakoś wydaje mi się, że wyjątkowo słaba musi być ta pani i jako negocjator i jako szef - skoro ucieka do takich metod nawet wobec słabszych, czyli pracowników. A może po prostu nie lubi mądrzejszych od siebie? Jak to się stało że jest prezesem tak dużej spoldzielni? Trzeba zadbać o to by poniosła OSOBISTE konsekwencje za swoje decyzje, a nie byśmy "z rent i emerytur" płacili za te kosztowne fanaberie, bo ona chce np. zaistnieć albo się ustawić. A raczej obstawić (swoimi). Co wy na to?

27-11-2011

Czy Okręgowy Inspektor Pracy nałożył karę na Spóldzielnię? Warto byłoby wspomnieć jakie są podjęte działania przez związki zawodowe lub inspektora pracy, bo skoro ograniczają się tylko do stwierdzeń i nic ponadto... pracownicy muszą być nie tyle odważni, co naprawdę zdesperowani.

26-11-2011

Jestem za!!!!!!!!!!!!!!!.Jeżeli to prawda niech płaci odszkodowania, ale ze swoich dochodów. emerytka

26-11-2011

ale odważni ludzie że nie boją się tej prezes i że znależli w sobie siłę i odwagę bo niedawno na forum waszej gazety czytałem że ludzie z piekarni w Suchaniu jak się pożalili do inspekcji pracy to ich prezezes od razu wszystkich wyżucił . Ci w cudzysłowiu prezesi to SLD i nie mogą zrozumieć że ich czas minął i że już dość się dorobili kosztem prostaków pracowników

28-11-2011

czy moze ktos w koncu zrobic porzadek z ta oszustka - ona nie moze byc prezesem spoldzielni za te wszystkie przekrety jarek

28-11-2011

obciazyc ja wszystkimi kosztami i wziac pod zastaw dom, ktory buduje jej firma z zielonej gory, ta sama co buduje tej oszustce dom..... a jak nie to niech odsiedzi jakis wyrok, moze za bylego celnika - jej meza, na ktorym sie poznali i go wyrzucili

28-11-2011

Macie to co chcieliście. Teraz na kolanach proście poprzednią Radę Nadzorczą oraz Zarząd o powrót na stare śmiecie. Natomiast głównego prowodyra tego zamieszania Stanisława ..... i jego zauszników, wywieźć na taczkach poza miasto.

28-11-2011

to w mzk juz zwiazki padaja na kolanach przed dyrektorem?? a tak glosno juz bylo o strajku, o rozliczeniu za nagrody jubileuszowe i co? cisza?? znowu dyrektor wygrywa potyczke z pracownikami? nikt u was nie ma odwagi i pomyslu na walke i wyrwanie pieniedzy od dyrektora? Przeciez kilku inteligentnych pracuje u was.

28-11-2011

Takich oszołomów jak Pani Kieczka jest wielu ludzie ci nigdy nie powinni zajmować stanowiska Prezesa. a członkowie Rady Nadzorczej mają ograniczone pole widzenia tylko ile dostaną za posiedzenie i kiedy będzie następne tyle ich interesuje Spółdzielnia i jej pracownicy. Czy choć jeden z nich spróbował porozmawiać z pracownikami ,którzy pracują po kilkanaście lat w Spółdzielni przecież widzą i słyszą co się dzieje. Czy naprawdę brak jest odważnej osoby która by się przeciwstawiła tej Pani i po rozwiązaniu tej rady odeszła z podniesioną głową, bo prędzej czy pózniej to nastąpi .

28-11-2011

zlikwidować tą spółdzielnię i zwolnić tych wszystkich darmozjadów, którzy żyją na koszt lokatorów( podwyżki, podwyżki jeszcze raz podwyżki czynszów,tylko to potrafią robić)

28-11-2011

Pani prezes z Kieczkami i Kopczyńskim starym gliniarzem który kablował na swoich kolegów i innymi tłumokami z Rady Nadzorczej daleko nie zajedzie i koniec może być dla nich smutny i tragiczny !!!!! waldek

28-11-2011

Jak macie podejrzenia to wystarczy napisać anonimowy list do prokuratury. Na pewno zajmą się tą sprawą. h

29-11-2011

gdyby stargardzianin pracowal w SMi wiedzial jakie klimaty tam panuja sam by takich bzdur nie wypisylal SM

29-11-2011

stargardzianin - ty musisz by chyba członkiem rady albo zarządu SM bo tyle błędów ortograficznych w jednym wpisie jeszcze nie widziałam dorota

29-11-2011

W MZK jest tylko jeden INTELIGENTNY=DYREKTOR.Wg DYREKTORA oczywiscie.

29-11-2011

wszyscy wszystko wiedzą ale nikt nie podaje konkretów. owszem można i pisać anonimy do prokuratury ale o czym. o tym, że w końcu w spółdzielni ludzie wzięli się do pracy i skończyły się sielankowe czasy, że ma być praca i do tego efektywna a nie pensja przez zasiedzenie. znam pracowników ze spółdzielni i wiem, że główni mieszacze już nie pracują. najlepsze w tym wszystkim jest to, że ten pan który nie dostał bezplatnego urlopu to za obecnego zarządu nie był w pracy ani jednego dnia więc nie mam pojecia jak mu źle układała sie współpraca. ponadto to pracodawca decyduje czy da komus urlop bezpłatny czy nie. ten pan był ponoc kierownikiem jakiegoś działu więc może był po powrocie ze zwolnienia niezbędny? po za tym, sąd zasądził odszkodowanie za niesłuszne zwolnienie w kwocie ok 12000 zaś drugie tyle to odprawa rętowa która i tak by się należała. gdyby sąd uznał, że ten pan porzucił pracę to wówczas zwolnienie z art 52 byłoby zasadne. z wyrokami sądowymi się nie dyskutuje i każdy ma prawo pójść do sądu. więc dziennik znowu wprowadza w błąd czytelników pisząc, że odszkodowanie jest w kwocie 25000. ale ta gazeta z tego słynie. pisze bzdury, potem przegrywa sprawy w sądzie a pan naczelny musi uciekać za granicę. a co mobingu, to zastanawiam się czy ktoś chociaż rozumie to słowo. zastanówmy się a później osadzajmy innych. jeżeli ktoś ma dowody na jakieś przekręty to proszę zawiadomić organy ścigania. stargardzianin

29-11-2011

A ludziska w MZK tylko potrafią biadolić od 10 lat co jakis czas powraca sprawa złego zarządzania personelem i nic z tego nie wynika dalej jest jak w rodzinie /czyt. włoskiej m.../ pokłócili sie o kasę a potem wszystko wróci do normy jkas mała kasa skapnie i będziemy dalej ciągnąć ten wóz !!!! waldek

29-11-2011

w pełni podzielam opinię j.w.(stargardzianin). brawo pani prezes -nareszcie pracownicy spółdzielni będą wynagradzani za pracę a nie za lenistwo śmierdzące!!! autor tekstu do sądu za znieważenie i kłamstwa. lady

30-11-2011

Stargardzianin nie ma racji. ZUPEŁNIE. Spóldzielnia nie jest prywatnym kołchozem. I nie jest tu potrzebna Prokuratura. Wystarczy wyciągnąć konsekwencje wobec Rady i zarządu za tę tanią reklamę i przegrane sprawy w Sądzie. Wystarczy że osoba która dopuszcza się mobingu zapłaciła te pieniądze z własnej kieszeni. Do tego wystarczą spóldzielcy. Tej Pani my też możemy podziękować za taką "współpracę" jak i radzie nadzorczej, która niczego nie nadzoruje.

01-12-2011

tak się składa, że jestem pracownikiem Spółdzielni i nic mi nie wiadomo o mobingu , owszem Stasiu dyryguje wszystkim ze starymi babkami z rady nadzorczej , ale to w końcu wy ich wybraliście do Rady Nadzorczej.Pani Prezes stoi w trudnej sytuacji a jeszcze była nasza koleżanka księgowa obszczekuje ją w gazecie, a jak wiadomo kartka wszystko przyjmie -byle by sprzeaż skoczyła.Szkoda tylko kobiety bo ja codzinnie obserwuje jak robi wszystko dla dobra Spółdzielni. Zabrała premię -co uczyniła w interesie wszystkich członków czyli nas spółdzielców-nagradza kogoś za faktycznie wykonaną pracę . Ale najwięcej krzyczą stare babcie które zajmują etat modym bezrobotnym osbom -mimo ,że mają prawo do emerytury i ją pobierają ,bo nauczone były nic nie robić i pić kawkę ,brac premię , a tu nowa Prezes z werwą i kaze pracować .Ludzie dajcie spokój tej dziewczynie.

02-12-2011

Czy to aby nie głos j/w nowej pracownicy - (czyt. koleżanki ) prezes? Problem w tym aby ona sama umiała pracować i znała spóldzielcze przepisy... Nie ma dymu bez ognia i tyle.

10-12-2011

28-12-2011

Ciekawe ile tych pieniążków już Pani Prezes wyciągnęla na te te lewe faktury dla tej firmy na budowę nowego domu . Pewnie się tam ewakuuje i będzie robić karierę jak ją stąd wyrzucą . Świetna działaczka SDLP podobno i koleżanka Szwajlika z jednego zdjęcia . Daleko ci dziewczyno do prawdziwej lewicy , oj daleko . Jak cię z tej SM wyrzucą to nigdzie miejsca nie zagrzejesz w Stargardzie . lewica

16-03-2012

zapytajcie Pania Prezes ile zaplacilismy za jej studia podyplomowe bez wiedzy i zgody RN spoldzielca