
Wydarzenia 02.12.2011
Podpalenie przyczyną pożaru na Rzeźniczej?
W piątek około godziny 6 rano strażacy gasili pożar jednego z magazynów na ulicy Rzeźniczej. W akcji udział wzięło niemal 30 funkcjonariuszy. W tym czasie wewnątrz nie znajdował się żaden człowiek.
Siedem zespołów straży pożarnej ze Stargardu, Żarowa i Kobylanki uczestniczyło w akcji gaszenia pożaru magazynu przy ulicy Rzeźniczej, do którego doszło w ubiegły piątek około godziny 6 rano. Ogień zajął blisko 300 m2 dachu hali, zlokalizowanej w kompleksie obiektów po byłych zakładach mięsnych. Strażacy zabezpieczyli również sąsiednie budynki. W wyniku pożaru część świeżo wyremontowanego dachu przeznaczono do rozbiórki.
O zdarzeniu straż pożarną poinformował właściciel jednego z sąsiednich magazynów. Nie wiadomo jeszcze, co było przyczyną pożaru. Postępowanie w tej sprawie prowadzi Komenda Powiatowa Policji w Stargardzie Szczecińskim. - Powołaliśmy biegłego z zakresu pożarnictwa, ponadto wciąż przesłuchujemy świadków. Sprawa jest w toku - mówi asp. Krzysztof Orzechowski, rzecznik prasowy stargardzkiej policji.
Wtóruje mu st. kpt. Sławomir Łagonda z Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Stargardzie Szczecińskim. - Póki co możemy jedynie domyślać się, co było przyczyną pożaru - mówi, dodając: - Z pierwszych obserwacji wydaje się, że można wykluczyć awarię instalacji elektrycznej. Prawdopodobnie przyczyną pożaru nie jest również remont dachu, który odbył się dzień wcześniej. Natomiast niewykluczone, iż było to podpalenie, ale - tak jak już wspominałem - są to tylko domysły.
Zanim policja ustali przyczynę pożaru, jej funkcjonariusze przesłuchają również okolicznych mieszkańców. Zeznania części z nich mogą okazać się pomocne w śledztwie. Sami lokatorzy dowiedzieli się o zdarzeniu z radia. - Obudziły nas syreny, wokół było bardzo głośno. Z początku nie wiedzieliśmy, o co chodzi. Przez okno zobaczyliśmy jedynie dym i pracujących strażaków. Było zbyt ciemno, żeby zaobserwować jakieś szczegóły - mówią mieszkańcy ulicy Rzeźniczej.
Akcja trwała 5,5 godziny. Jeszcze w południe funkcjonariusze Straży Pożarnej zabezpieczali miejsce pożaru. Nie wiadomo, jakie straty poniósł właściciel magazynu. Dzień wcześniej prowadzony był tam remont dachu, a sąsiednie pomieszczenie biurowe wciąż poddawane jest modernizacji.
B.S.
Opinie czytelników




03-12-2011
Co w końcu było przyczyną pożaru? gaśnica