Kanały informacyjne - RSS
22.05.2012
Wyślij artykuł, powiadom nas o wydarzeniu.
Informacje

Wydarzenia 06.12.2011

Halo? W szkole jest bomba

W środę o godzinie 10 policja zatrzymała cztery uczennice Gimnazjum nr 4, które telefonicznie poinformowały funkcjonariuszy o tym, że w szkole jest bomba. Ostatecznie nie ewakuowano placówki.

Do zdarzenia doszło przed godz. 10. Dyżurny Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie otrzymał telefon z informacją o podłożeniu ładunku wybuchowego w Gimnazjum nr 4. Na miejsce skierowano policjantów Wydziału Kryminalnego oraz Referatu Patrolowo-Interwencyjnego, którzy poinformowali o sytuacji dyrekcję. Po wspólnych konsultacjach zdecydowano się nie ewakuować placówki.
- To było ryzyko - przyznaje Jolanta Faryńska, dyrektor Gimnazjum nr 4. - Z autorką alarmu stale podtrzymywano kontakt telefoniczny i sms-owy. Dodatkowo bardzo pomogła czujność nauczycieli. Dzięki temu szybko dotarliśmy do sprawców całego zamieszania - opowiada. Wkrótce po przybyciu na miejsce funkcjonariusze policji wraz z dyrekcją ustalili, z jakiego telefonu wykonano zgłoszenie. Aparat należał do 13-letniej dziewczyny. Wraz z nią zatrzymano jeszcze jej trzy rówieśniczki. Za nieodpowiedzialne zachowanie staną przed Sądem Rodzinnym i Nieletnich w Stargardzie.

Żałują za kawał

Oprócz skutków prawnych, uczennice będą miały również obniżone stopnie za zachowanie.
Zrobiły to dla kawału, nieświadome konsekwencji. Największą karą dla nich będą skutki prawne. Ten „żart” wpłynie na ich całe życie - mówi Jolanta Faryńska, dodając że szkoła była przygotowana na ewakuację. W październiku tego roku w placówce przeprowadzono próbny alarm.
Policja zwraca uwagę na dobrą współpracę oraz profesjonalne zachowanie funkcjonariuszy, którzy wspólnie z dyrekcją nie dopuścili do ewakuacji, a co za tym idzie - do uruchomienia całego ciągu skomplikowanych procedur. Gdyby nie udało się odnaleźć sprawców zamieszania, na miejsce wezwano by szereg specjalistycznych służb, m.in. straż pożarną, pogotowie ratunkowe, gazowe czy elektryczne. Sprawdzania pomieszczeń dokonaliby również policjanci w asyście wytresowanych psów.

Kłamstwo nie popłaca

Alarmy bombowe w stargardzkich placówkach oświatowych nie zdarzają się zbyt często. Środowa akcja to pierwszy przypadek w tym roku. Średnio dyżurni KPP w Stargardzie otrzymują jeden taki telefon rocznie. Rzecznik prasowy policji zwraca uwagę na istotną zmianę, jaka zaszła w klasyfikacji tego typu zdarzeń. Od kilku miesięcy przepisy uległy nowelizacji. Zgodnie z Kodeksem Karnym, za podobne zachowanie u osób dorosłych ustawodawca przewidział karę pozbawienia wolności od 6 miesięcy do 8 lat. - Wszystko przez fakt, że w przeszłości czyny takie klasyfikowano jako wykroczenie. Obecnie traktujemy to jako przestępstwo - zdradza asp. Krzysztof Orzechowski.
Nawet gdyby w stargardzkiej placówce nie odnaleziono winnych i doszłoby do ewakuacji, uczniowie i tak nie uniknęliby „kary”. - W takiej sytuacji zajęcia przenosimy na sobotę - dodaje dyrektor Gimnazjum nr 4. 

Bartosz Stós

Halo? W szkole jest bomba
Opinie czytelników

06-12-2011

Karać,karać i jeszcze raz karać:) temida

07-12-2011

pustuta pustych dziewczynek nie ma granic ;) ac milan 1899