Kanały informacyjne - RSS
22.05.2012
Wyślij artykuł, powiadom nas o wydarzeniu.
Informacje

Sport 09.12.2011

Gala MMA w Stargardzie

Siedem walk, w tym aż pięć zawodowych zobaczyli kibice podczas pierwszej stargardzkiej gali "Professional MMA". Nawet to, że wszystkie zakończyły się przed czasem, nie zniechęciło publiczności. Hala OSiR przy ul. Pierwszej Brygady wypełniła się niemal po brzegi. - Sami jesteśmy zaskoczeni tak wysoką frekwencją - mówią organizatorzy.
Takie wydarzenie w Stargardzie miało miejsce po raz pierwszy. Podobne gale odbywały się już m.in. w Szczecinie, Choszcznie czy Pyrzycach, ale dopiero teraz czternastu wojownikom z różnych stron Polski przyszło stanąć na ringu w hali Ośrodka Sportu i Rekreacji. Szczególnie żywiołowo publiczność dopingowała swoich zawodników.

Biegański w sidłach "Pająka"

Największą euforię wywołało wejście na ring Tomasza Stasiaka. Trener i zawodnik stargardzkiej sekcji Berserkers Team stoczył pojedynek w walce wieczoru z Grzegorzem Biegańskim - szkoleniowcem Gorzowskiego Stowarzyszenia Sportu i Rekreacji. Dla pierwszego - legitymującego się w MMA bilansem 3-0 - był to powrót na sportowe areny, dla Biegańskiego - specjalisty od judo i jiu-jitsu - debiut w tej formule.
- Tomek miał utrudnione zadanie - mówią organizatorzy, koledzy Stasiaka. - Na początku miał walczyć z Pawłem Ilnickim w kategorii powyżej 90 kg, ale rywal doznał kontuzji. Tomkowi znaleźliśmy innego przeciwnika, z którym musiał zmierzyć się w limicie do 86 kg. Jak się okazało, nie stanowiło to dla niego żadnego problemu.
Popularny "Pająk", mimo iż pojedynek zaczął dość ostrożnie, na dobre rozkręcił się na początku drugiej rundy. W 57. sekundzie pokonał Biegańskiego poprzez dźwignię skrętową.

Lewońca pół minuty

Mniej szczęścia miał walczący przed nim Tomasz Romanowski (77 kg). W konfrontacji z Jarosławem Strzesakiem (Pretorian Gorzów) posiadał przewagę, był o krok od zwycięstwa poprzez duszenie. Jednak - tak jak w przypadku ostatniej walki w Berlinie (rozcięcie głowy) - Tomek schodził z ringu w roli pokonanego. Rywal postawił kropkę nad "i" w połowie drugiej rundy.
Pozostali dwaj stargardzcy reprezentanci, ku uciesze miejscowej publiczności, zapisali na swym koncie zwycięstwa. Kamil "Kulfon" Zalas znokautował Mariusza Henke (Jopek Gold Team Piła) w 99. sekundzie walki do 84 kg. Natomiast trzy razy szybciej zrobił to Jędrzej Lewoniec, który ledwo co wszedł na ring, a już unosił ręce w geście swojego triumfu nad Marcinem Bodnarem (także 84 kg).
Ten ostatni usprawiedliwienia po walce absolutnie nie szukał. - Chłopak był bardzo silny. Szybko zadał parę dobrych ciosów i całkowicie ścięło mnie z nóg - mówił dla szczecińskiej telewizji Bodnar, który niemal w ostatniej chwili wskoczył w miejsce kontuzjowanego Jarosława Tyszczuka. Dodajmy, że zarówno Zalas, jak i Lewoniec debiutowali w formula walk MMA - pierwszy w "amatorce", drugi na ringu zawodowym.

Dwa duszenia i nokaut

Podczas gali stargardzianie zobaczyli też trzy walki z udziałem gości z innych miast. Pomimo tego że swoich faworytów nie mieli, z uwagą obserwowali ich zmagania. W walce amatorskiej do 66 kg Adrian Maliński z Międzyrzecza wygrał przez duszenie w trzeciej rundzie z Bartoszem Jóźwikiem z Pyrzyc. W kategorii 77 kg Dawid Haras z Krakowa (2-1-4) był bez szans wobec Mateusza Zawadzkiego (4-1). Mieszkaniec Ełku swoją miażdżącą przewagę udokumentował w 2. minucie, zwyciężając przez duszenie zza pleców. Z kolei w ostatniej z walk, w której naprzeciw siebie stanęli Michał Pufahl (Jopek Gold Team Piła) i Łukasz Szczerek (Berserkers Team Choszczno), kwestia zwycięstwa wydawała się być sprawą otwartą. Obaj wymieniali się ciosami, jednak to Szczerek w 123. sekundzie trzeciej rundy triumfował poprzez techniczny nokaut. Była to jego druga wygrana w drugim pojedynku w walkach MMA.
Kibice, którzy zjawili się w hali OSiR, na nudę narzekać nie mogli. Oprócz gorących walk zapowiadanych przez Dariusza Czaczyka, na "scenie" pojawili się tancerze z "Save the Beat" oraz Gracjan Szadziński, Marek Medyński i Damian Miszczak, którzy zaprezentowali pokazy różnych sztuk walki. Arbitrem głównym wszystkich walk był stargardzianin Bartosz Węgielnik.

StS

Gala MMA w Stargardzie
Opinie czytelników

Ten artykuł nie został jeszcze skomentowany. Dodaj pierwszy komentarz! Redakcja