Kanały informacyjne - RSS
22.05.2012
Wyślij artykuł, powiadom nas o wydarzeniu.
Informacje

Gospodarka/Polityka 09.12.2011

Roszak: Nie jestem dyrektorem malowanym

Temat wysokich zarobków stargardzkich władz wzbudził wiele emocji nie tylko wśród samych czytelników. Na ostatniej sesji Rady Miejskiej temat ten podniósł przedstawiciel Platformy Obywatelskiej, Jerzy Szuber.


Radny podczas obrad odniósł się do artykułu "Dziennika Stargardzkiego" pt. "Niebotyczne zarobki władz". W tekście opisano wysokie dochody części dyrektorów placówek, w tym Jadwigi Roszak. To właśnie zarobki dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Stargardzie Szczecińskim wzbudziły tyle emocji. Jerzy Szuber zwrócił się z zapytaniem do prezydenta miasta o podstawy etyczne tak wysokich zarobków dyrektorki jednej z podstawówek.
Przypomnijmy. Jadwiga Roszak w ubiegłym roku osiągnęła dochód w wysokości około 186 000 zł brutto. Aż 40% tej kwoty stanowiło wynagrodzenie z tytułu wykonywania umów o dzieło i na zlecenie. Dzięki temu wynikowi dyrektor SP nr 1 i Powiatowego Ośrodka Doskonalenia Nauczycieli oraz - jednocześnie - pracownica uczelni wyższych zajęła wysokie, 5. miejsce w rankingu "100 najbogatszych urzędników", opublikowanym w poprzednim numerze "Dziennika".

Etyka a praca w szkole

- Chodzi przede wszystkim o zasady etyczne - mówi Jerzy Szuber, w przeszłości dyrektor Szkoły Podstawowej nr 5. - Jadwiga Roszak jako dyrektor ma nienormowany czas pracy. Nie można być przecież dyrektorem do piątku popołudnia, a potem już kimś innym. Sprawowałem tę funkcje przez wiele lat i wiem, jak trudno wygospodarować wolny czas - dodaje radny, który na sesji powiedział nawet, że Urząd Miejski nie wywiązuje się najlepiej z obowiązku kontroli stargardzkiej oświaty.
Murem za dyrektor SP nr 1 stanęli przedstawiciele Urzędu Miejskiego. Sławomir Pajor podkreślił, że Jadwigę Roszak bronią przede wszystkim wyniki. Placówka przez nią prowadzona zajmuje wysokie miejsca w wojewódzkich rankingach, uwzględniających wyniki testów szóstoklasistów. W stargardzkim magistracie cieszy się dodatkowo opinią specjalistki od pozyskiwania środków z funduszy europejskich. Sama zainteresowana przyznaje, że nie ma zbyt wiele czasu na odpoczynek, a szkoła i praca na rzecz oświaty jest dla niej całym życiem.

Kilka kierunków, jeden cel

Funkcję dyrektora SP nr 1 sprawuje od 1993 roku. W międzyczasie placówka zdobyła miano najlepszej w naszym mieście. Pani Jadwiga dzieli czas między macierzystą placówkę a PODN, w którym również jest dyrektorem. Instytucja zlokalizowana przy placu Majdanek ma za zadanie szkolić nauczycieli w zakresie wykonywania programów oświatowych oraz udzielać szeroko pojętej pomocy merytorycznej. W ośrodku pracuje łącznie 11 osób: 3 na pełen i 8 na 1/4 etatu. 
- Dla mnie priorytetem jest szkoła, ale wszystko z ośrodka przekładam na pracę w podstawówce - mówi dyrektor SP nr 1. - Mnie rozliczają z efektów pracy. Nie dostałam tego stanowiska w prezencie, tylko stworzyłam PODN od podstaw. Na wszystko ciężko zapracowałam. Szkoła zdobywa wyróżnienia, podobnie PODN. Jest to również zasługa bardzo dobrej współpracy z nauczycielami i rodzicami - przyznaje Jadwiga Roszak, która w podsumowaniu cyklu zarobków otrzymała tytuł "Przodownika Pracy". Nic zresztą dziwnego - szefowa SP nr 1 i PODN często pracuje 7 dni w tygodniu. Jak sama przyznaje, nie potrzebuje dużo czasu na odpoczynek, bo praca jest dla niej wszystkim.
- W szkole jestem często od 7 do 20. W międzyczasie jadę również do ośrodka - zdradza Jadwiga Roszak. - Uwielbiam pracować. Jestem w wieku emerytalnym i mogłabym już pójść na zasłużony odpoczynek, ale łapię się na tym, że ciągle muszę coś zrobić. A to potrzeba nowego ogrodzenia dla szkoły, a to znów boiska…

Nauczyciel to misja

Do wspomnianej szkoły podstawowej uczęszczają również dzieci spoza rejonu. Rodzice chętnie wybierają tę placówkę, bo daje młodzieży szansę na rozwój. Na stronie internetowej znajduje się wiele wpisów z osiągnięciami uczniów, nie tylko na arenie lokalnej, ale także wojewódzkiej i ogólnopolskiej. - Kiedyś podeszła do mnie babcia jednego z uczniów. Powiedziała mi wtedy, że jest z bardzo daleka, ale chętnie przywozi tu swojego wnuka, bo wie, że będzie on bezpieczny. Właśnie to daje mi ogromną satysfakcję. Podobnie jak osiągnięcia uczniów.
- Znam się tylko na tym, co robię. Zarabiam na życie ciężką pracą. Żałuję jedynie, że nie zrobiłam doktoratu. Nigdy nie miałam na to czasu... - dodaje Jadwiga Roszak, nr 5 na liście najbogatszych urzędników i jeden z najbardziej zapracowanych dyrektorów placówek oświatowych w Stargardzie Szczecińskim.
 B.S.

Roszak: Nie jestem dyrektorem malowanym
Opinie czytelników

09-12-2011

A młodzi nie mają pracy bo emeryci zajmuję miejsca, a wystarczy przeszkolić nową osobę i nauczyć jak ma odpowiednio pozyskiwać fundusze i odpowiednio funkcjonować. Nie przeczę że pani Roszak jest złym pracownikiem jest bardzo dobra w tym co robi ale czas dać szansę wykazać się innym Młoda

09-12-2011

artykuł poprostu zenada .. przeciez reka reke myje, tez mi nowinki ze stargardu . 8 godzin pracy i dyrektorowanie w SP1, PODN to naprawde ciekawe .. a wyniki /.. bez przesady , najpierw trzebaby bylo zobaczyc jaki jest przyrost wiedzy uczniów , a nie wyniki końcowe -jak sie ma wiekszość uczniow w szkole z rodzin , ktore naprawde dbaja o dzieci i zapewniaja im rozwoj to i wyniki koncowe beda bardzo dobre . A co do doktoratu .. proszę ustapić z funkcji i zająć się doktoratem .. i prosze wierzyc nie ma ludzi nie zastapionych))) czas ustapic miejsca mlodym jola

09-12-2011

Popieram wypowiedź. Dać szansę młodym. Starzy na emerytury. średnia

09-12-2011

8 godzin szkoła (a nieraz i 12) + 8 godzin PODN (ciekawe czy zajęcia prowadzi osobiście) + 8 godzin snu = coś tu nie gra? zwykły pracownik administracji na etatcie 1.00

10-12-2011

ludzie! ta kobieta to tytan pracy; od schylenia się po papierek leżący w korytarzu, po wywindowanie sp1 na najlepszą szkołę w mieście-ta podstawówka ma najwięcej dzieci spoza rejonu! każdy trochę bardziej zorientowany i zainteresowany edukacją swojego dziecka rodzic, wie, że najlepszy poziom edukacji na poziomie podstawowym jest w jedynce; i niech sobie zarabia i 300 tys rocznie; klaskaniem jakąc obrzękłe prawice

11-12-2011

Własnie ciekawe kiedy śpi i odpoczywa a jeszcze rodzina to jest ciekawe ,więc coś tu nie gra albo oszukują tymi godzinami nie mam nic przeciw temu by ludziska dobrze zarabiali ale nie będzie to uczciwa gra a nie kombinatorstwo !!!! olgierd

11-12-2011

Ta kobieta to osoba oderwana od rzeczywistości, nie potrafi dostrzec problemów szarego człowieka. Współpracuje tylko z tym ,kto gwarantuje jej zaspokojenie własnych interesów. Wysokie wyniki bo selekcja pozytywna. Przyjmujemy dzieci bez problemów i deficytów - te niech idą do SP nr 3. To i wysokie wyniki są . matka

11-12-2011

Jak sukcesy to pani dyrektor sama do tego doszła a gdzie praca jej personelu, nauczycieli, rodziców.... Brawo panie Jerzy Szuber pan pierwszy przerwał milczenie tak nie może być . Pani dyrektor zawsze( 20 l.) była specjalnie traktowana. pracownik oświaty

12-12-2011

Oczywiście, nie każdy dyrektor miał brata, który był naczelnikiem wydz. oświaty w naszym mieście. A jako ciekawostka nie dla wtajemniczonych, to ta pani była jeszcze dyrektorem w Katoliku - łącznie ciągnęła TRZY ETATY DYREKTORSKIE i to wszystko w ciągu 8 godzin pracy. Jednocześnie podlegała pod powiat, miasto i kościół. Może radny Szuber przyjrzy się wszystkim niby "fachowcom" z wydziału oświaty, bo coś kiepsko sprawują nadzór nad placówkami. Oświata kuleje a wyniki testów i egzaminów gimnazjalnych są tego żywym dowodem. Anna

12-12-2011

Era ,,stachanowców,, ludzi,którzy robią trzy rzeczy na raz się skończyła.Jak się robi wszystko po trochu,to na pewno nie jest to wykonanie perfekcyjnie. Marek

13-12-2011

13-12-2011

Najlepsza dyrektorka szkoły podstawowej w Stargardzie! Praca dla szkoły i dzieciaków to jej życie. Gołym okiem widać ile zrobiła dla swojej placówki, ile nauczycieli wyszkoliło się i podniosło swoje kwalifikacje w PODN bez konieczności wyjazdu do innych miast, ktoś nie może znieść, że odnosi sukcesy? Dlaczego wszyscy młodzi rodzice chcą posłać swoje dzieci do "Jedynki"? Pan JSZ chciałby widzieć na tym stanowisku kogoś ze swoich znajomych układów? mamma