
Wydarzenia 10.01.2012
Płonął zanim przyjechało pogotowie
Pracownicy Cargotecu są w szoku. Jeden z nich, wykonujący rozbudowę instalacji elektrycznej, w wyniku zwarcia stanął w płomieniach. Poraziło go 15 tysięcy volt. Pogotowie odwiozło poparzonego mężczyznę do szpitala w Gryficach.
- Był na podnośniku nożycowym i grzebał przy instalacji elektrycznej - mówi jeden z pracowników firmy. - W pewnym momencie nastąpiło zwarcie i posypały się iskry. Zapaliło mu się ubranie, nie pomogły nawet gumowe rękawice. Nic dziwnego, instalacja była pod napięciem 15 kV. Zaraz zaczął zrzucać wszystkie ciuchy. Parę minut później przyjechały służby.
Słowa pracownika potwierdza rzecznik prasowy Komendy Powiatowej Policji w Stargardzie Szczecińskim. - Funkcjonariusze dostali zgłoszenie o wypadku przy pracy i przyjechali na miejsce razem z pogotowiem i strażą pożarną - mówi asp. Krzysztof Orzechowski. - Ze wstępnych ustaleń wynika, iż był to 25-letni mieszkaniec Szczecina. W wyniku zapalenia doznał poparzeń drugiego i trzeciego stopnia.
Mężczyzna tuż po zdarzeniu został przewieziony karetką do szpitala w Gryficach. Lekarze z Zachodniopomorskiego Centrum Leczenia Ciężkich Oparzeń i Chirurgii Plastycznej nie chcieli zdradzić stanu zdrowia pacjenta, powołując się na ochronę danych osobowych. Jak twierdzi jeden ze specjalistów, w podobnych sytuacjach często dochodzi do zgonów.
- Porażenie prądem o tak dużym napięciu, oprócz oparzeń całego ciała, może powodować liczne martwice. Tacy pacjenci pozostają również pod stałą opieką kardiologiczną. Wielu traci jednak życie - tłumaczy.
Sprawą zajęła się również Państwowa Inspekcja Pracy w Szczecinie, która bada okoliczności zdarzenia. - Został wyznaczony inspektor, który zbada, czy mężczyzna wykonujący prace na rzecz firmy miał ubezpieczenie. Jeśli tak, będą prowadzone dalsze czynności - mówi Grażyna Pawlata-Ich. Według informacji PIP, mężczyzna znajduje się obecnie w śpiączce.
Nie udało się skontaktować z osobą będącą w posiadaniu informacji na temat sytuacji w stargardzkim Cargotecu. Przedstawiciele firmy obiecali wkrótce udzielić stosownego komentarza. Do sprawy wrócimy w następnym wydaniu gazety.
Bartosz Stós
Opinie czytelników




10-01-2012
Trzymaj się kolego pracownicy - BSST