
Sport 13.01.2012
Kręgielnia zwycięża w piłkarskiej wojnie
Kręgielnia Rondo, aktualny mistrz Superligi HALP Stargard, zapisała na swym koncie kolejny sukces. Wygrała drugą edycję Pucharu Ligi HALP, wyprzedzając w klasyfikacji kilkadziesiąt innych zespołów. Dodatkowo jej reprezentant - Kamil Bartoszyński - wybrany został najlepszym zawodnikiem turnieju finałowego.
Droga Kręgielni Rondo po puchar firmy Darel do najłatwiejszych nie należała. Choć zespół Romana Lewandowskiego pokonał w piątkowych eliminacjach BS System 2:0 i Papirus II 1:7, w meczu z liderem II ligi - Backer OBR - musiał się nieźle namęczyć. Dopiero trafienie w końcówce spotkania zapewniło Kręgielni skromną wygraną (3:2).
Smaczny kąsek na sam deser
W czwartej rundzie mistrzowie Superligi także byli w niemałych tarapatach. Co prawda Kręgielnia bez problemu pokonała trzech pierwszych rywali finałowych, jednak ostatni pojedynek z odwiecznym przeciwnikiem - drużyną Klinkier Grzelak - miał decydujące znaczenie. Obie drużyny już od kilku lat rywalizują o najwyższe miejsca w Halowej Amatorskiej Lidze Piłkarskiej i obie są ikonami stargardzkiej halówki. W meczu, którego stawką był Puchar Ligi HALP, Kręgielni wystarczał remis, Klinkier potrzebował wygranej.
Spotkanie, obserwowane przez kilkusetosobową publiczność, mogło się podobać. Kibice gorąco oklaskiwali kolejne przemyślane akcje piłkarzy obu drużyn. Mimo ogromnego naporu ze strony piłkarzy Ryszarda Grzelaka, wicemistrzom trzech punktów zdobyć się nie udało. Kręgielnia wykorzystała w końcówce chaos w drużynie Klinkieru i strzałem z drugiej połowy boiska przypieczętowała swoją wygraną. Bartłomiej Zdunek, który stał wówczas między słupkami bramki Grzelaka, nie był w stanie sparować piłki na rzut różny. Kręgielnia z kompletem zwycięstw i stosunkiem bramek identycznym jak Klinkier została zwycięzcą Pucharu Ligi HALP. W nagrodę odebrała z rąk Zbigniewa Niedźwiedzia z firmy Darel puchar przechodni oraz pamiątkowy puchar na własność. Statuetkę najlepszego zawodnika, wybranego przez kierowników, sędziów i organizatora, otrzymał Kamil Bartoszyński.
CIO drugi raz wśród najlepszych
W turnieju finałowym, oprócz rywali z czołówki Superligi, zagrali także: Centrum Inwestycyjno-Oddłużeniowe, Kręgielnia Rondo z ligi oldbojów oraz - niespodziewanie - W Jedności Siła Jar-Bud/Kan-Kajak. Zwłaszcza obecność tych ostatnich była dla kibiców nie lada zaskoczeniem. Choć zespół złożony z zawodników A-klasowej Jedności Przewłoki nie zdobył w finale żadnego punktu, już sam fakt znalezienia się w gronie pięciu najlepszych drużyn Halowej Amatorskiej Ligi Piłkarskiej stanowi dla niego olbrzymi sukces.
W finale - tak jak rok temu - znalazło się także wspomniane CIO (przed rokiem jako RŁ Tadmar). To jedyna drużyna spośród wszystkich startujących, która awansowała do czwartej, finałowej rundy Pucharu po raz drugi z rzędu. 23 grudnia 2010 roku zakończyła zmagania na 4. pozycji, tym razem znalazła się oczko wyżej.
Obrońca tytułu - drużyna Avivy - swoją przygodę z Pucharem Ligi zakończyła już na pierwszej rundzie, przegrywając z 3 Stylami w rzutach karnych.
Ambitny Cargotec
Jednym ze spotkań, które przysporzyło najwięcej emocji, był pojedynek drugoligowego Cargotec z beniaminkiem Superligi - Metabo. To właśnie w tym meczu, zakończonym remisem 1:1 (przez kilka minut prowadził nawet Cargotec), najczęściej podchodzono do karnych. Potrzebnych było w sumie aż dziewięć (!) serii tzw. jedenastek, by wyłonić zwycięzcę. Ostatecznie to Metabo wygrało 7:6, ale drugoligowiec - tak jak W Jedności Siła - zasłużył za swój występ na olbrzymie gratulacje.
Dwukrotnie karne rozstrzygały też o wynikach Optymistów z ligi oldbojów i drużyny 3 Style z Superligi. Obie drużyny solidarnie raz wygrały, a raz przegrały serie rzutów karnych, kończąc ostatecznie turniejową rywalizację na trzeciej rundzie. 3 Style najpierw - jak już wspomnieliśmy - wygrały z Avivą 2:1, a szczęśliwym strzelcem decydującego gola był Przemysław Peszyński, natomiast później - po niecelnym trafieniu bramkarza Marka Wrzoska - uległy Klinkierowi 4:5. Optymiści już tak bramkostrzelni nie byli. W konkursie karnych wygrali ledwie z Amatorami (1:0), natomiast z drużyną W Jedności Siła przegrali 1:2, choć - dodajmy - w samym meczu prowadzili z drugoligowcem już 2:0.
Dwie drużyny z grona czterdziestu, z uwagi na problemy ze skompletowaniem składu, nie przystąpiły do rywalizacji. Pozostałe, jak można było usłyszeć w tzw. kuluarach, dobrze się bawiły. Kolejny Puchar Ligi HALP za rok, a początek zmagań w ramach drugiej rundy piłkarskiego sezonu już w najbliższy weekend.
StS
Opinie czytelników



